Poseł Brynkus > Wydarzenia > Konferencja „Wychowanie drogą do niepodległości. Wczoraj, dziś i jutro.”

Konferencja „Wychowanie drogą do niepodległości. Wczoraj, dziś i jutro.”

W poniedziałek 25 czerwca 2018 roku w Warszawie w muzeum Kolekcji im. JanaPawła II odbyła się konferencja pt. „Wychowanie drogą do niepodległości. Wczoraj, dziśi jutro.” zorganizowana przez Stowarzyszenie Edukacji w Rodzinie, Katolickie StowarzyszenieMłodzieży oraz Fundację dla Młodzieży. Myślą przewodnią wydarzenia były słowa filozofadr Jana Ciemniewskiego (1866-1947) „Przyszłość narodu należy budować na jegoprzeszłości, nawiązując do tego, co było dobre i wielkie, a odrzucając to, co było niemądrei zgubne w narodzie”. Konferencja zgromadziła przedstawicieli wielu środowisk związanychz edukacją w Polsce. Byli na niej obecni parlamentarzyści, przedstawiciele MinisterstwaEdukacji Narodowej, przedstawiciele organizacji pozarządowych, naukowcy, dyrektorzyszkół, rodzice i uczniowie. W wydarzeniu wraz z osobami oglądającymi transmisję wInternecie wzięło udział ponad 600 osób.

Relacja z konferencji:

Listy do uczestników skierowali Pan Prezydent Andrzej Duda, Wicemarszałek Senatu
Pani Maria Koc, Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pani Elżbieta Rafalska i
Metropolita Warszawski kard. Kazimierz Nycz.
Konferencję poprowadzili przedstawiciele organizatorów dr Mariusz Dzieciątko oraz ks. dr
Andrzej Lubowicki a prowadzącym był Przewodniczący Prezydium KR KSM Patryk Czech.
Mariusz Dzieciątko wskazał na dwa wymiary słowa niepodległość. Pierwszy to powszechnie
znany wymiar państwowy. Niepodległość czyli możliwość stanowienia narodu samego o
sobie. Drugi wymiar to niepodległość w sensie osobistym, znaczenie ostatnio zapomniane. A
w nim wyraża się osobista wolność jednostki. Stanowi o dojrzałości danego człowieka, który
jest się w stanie przeciwstawić różnorodnym uzależnieniom, presji środowiska. Który jest w
stanie stanąć w obronie własnych przekonań i poglądów. Ten rodzaj niepodległości jest
nierozłącznie związany z wychowaniem. Wychowaniem, które prowadzi do przygotowania
młodego człowieka do odpowiedzialnego, dorosłego życia.

Ks. Andrzej Lubowicki zaznaczył, że konferencja nie przypadkowo została
zorganizowana w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Jego zdaniem, w XIX
w. polskie rodziny i przekazywane w nich wartości były „siłą napędową”, dzięki której po 123
latach zaborów Polska mogła odzyskać niepodległość. Miał na to wpływ cały proces
wychowawczy, dokonujący się przez kilka pokoleń. Współcześnie rodzice i wychowawcy
powinni zadać sobie pytanie, jak wychowywać i uczyć młode pokolenie, by osiągnąć równie
dobre rezultaty. Dziś problem leży w rodzicach, którzy oddając dziecko do szkoły czują się
zwolnieni z obowiązku wychowywania go. Dlatego szczególnie potrzebujemy konsolidacji
różnych środowisk – rodziców, szkoły, Kościoła, ruchów i stowarzyszeń – wokół tematu
wychowania po to, żeby wzmocnić rodziny, które przeżywają kryzys.

Teolog dr Piotr Wołochowicz zaznaczył, iż współcześni rodzice w nie mają
świadomego i przemyślanego programu wychowawczego dla swoich dzieci. Jako pozytywny
przykład przywołał z historii rodzinę Sobieskich oraz listy z programem wychowawczym dla –
Jakuba Sobieskiego – syna króla Jana III Sobieskiego. Zdecydowana większość rodziców
patrzy na swoje dzieci w kontekście wyzwań dnia codziennego. Bardziej myślą w kategoriach,
by dziecko zdobyło dobre wykształcenie, aby w przyszłości nie zostać bezrobotnym.
Natomiast bardzo rzadko spotyka się rodziców, którzy zastanawiają się, jakimi ludźmi będą
ich dzieci. Jeśli rodzice nie stworzą programu wychowawczego dla swoich dzieci, zrobią to
inne środowiska. Te środowiska stworzą programy oparte na innych wartościach, czy wręcz
na podważaniu tych wartości, którymi naród polski żył od ponad 1000 lat. Te obce programy
to np. ideologia gender, polityczna poprawność, obowiązkowa edukacja seksualna w szkole,
czy wychowywanie konsumpcyjne, a więc wychowywanie ludzi, którzy bezmyślnie będą szli
za każdą ideą. Celem programu wychowawczego kochających i wierzących rodziców jest
„obdarzenie dziecka miłością i ukierunkowanie jego potencjału na chwałę Bożą oraz ku

pożytkowi ojczyzny i społeczeństwa”. Jako istotny czynnik wpływających pozytywnie na
wychowanie dziecka wskazał pracę mamy w domu. Wychowując dziecko osobiście, matka
nie rezygnuje ze swojego cennego czasu i potencjału, lecz wkłada go w najcenniejszą
inwestycję, gdzie nagroda jest odłożona w czasie o ok. 20 lat. Współczesne społeczeństwo
promuje inny model rodziny i „wypycha kobiety do pracy zawodowej”.

Poseł a także historyk i nauczyciel akademicki dr Józef Brynkus zaznaczył, że
to nauczanie domowe, praktykowane masowo w polskich rodzinach w okresie zaborów w
XIX w., doprowadziło do odzyskania przez Polskę niepodległości. W tym okresie polscy
rodzice – w batalii o duchową i fizyczną wolność swoich dzieci, by wyrośli na patriotycznych
Polaków – ze względu na sytuację polityczną, wykorzystywali przede wszystkim nauczanie
domowe. Edukacja domowa była pierwszą linią frontu walki o niepodległość. W 1805 r. na
terenie zaboru austriackiego została wprowadzona dyrektywa społeczno-oświatowa, której
podstawowym założeniem było to, że państwo przejęło całkowitą kontrolę nad edukacją
dzieci. Podobne prawo obowiązywało także w pozostałych zaborach. Nauczyciele mieli
po prostu dbać o to, aby ich wychowankowie byli ludźmi pokornymi i uległymi. Obowiązek
szkolny, który narzucali zaborcy, wywoływał opór ze względu na treść nauczania, ale także
jego ideowy charakter. W odpowiedzi na nie rozwijało się niemal powszechnie szkolnictwo
prywatne, zwane także domowym. W okresie zaborów szkoły były „groźnym narzędziem
rusyfikacji i germanizacji”. Edukacja domowa i zaangażowanie ojców i matek przyczyniły
się do wykształcenia osobowości człowieka zdolnego do walki o niepodległość.
Niepodważalne są też zasługi edukacji domowej w zakresie działań mających na celu
zachowanie przez Polaków tożsamości narodowej i kulturalnej. Patriotyzm dzieci i młodzieży
kształtowała specyficzna atmosfera domu, który był ostoją polskości. Każda idea, jeśli
nie będzie kultywowana i podtrzymywana przez rodzinę, staje się martwą. Wszyscy wielcy
polscy patrioci wskazując na genezę swojego patriotyzmu, podkreślali rolę rodziny.

Dr Jerzy Kołodziej powiedział w swoim wystąpieniu, że tożsamość narodowa
wypływa z potrzeby każdego człowieka. Czasami wydaje się nam, że możemy zamieszkać
gdziekolwiek jednak po dłuższym czasie stajemy przed pytaniami skąd pochodzę, gdzie są
moje korzenie?. Tym co nas łączy jako Polaków jest język polski, tradycja, religia i kuchnia
polska. Prelegent powołał się na trzy wartości, o których mówił także Jan Paweł II. Jestem
szanowany i szanuje innych, znam historię i wiem kim jestem, ufam Bogu. Polacy na
emigracji znacznie dbalej traktują sprawy ojczyzny, sprawy patriotyzmu, sprawy narodowe.
Cechą wyróżniającą Polaków jest zdolność samoorganizacji. Od konkretnych decyzji ludzi, od
ich oddania i pracy zależało i zależy to, że istniejemy.
Dr Michał Nowicki wygłosił prelekcję na temat „O potrzebie samokształcenia z
perspektywy filozofii edukacji”, gdzie na bazie różnych perspektyw filozoficznych wykazał,
iż samokształcenie jest elementem niezbędnym w edukacji w ogóle. Jest naturalną
odpowiedzią na potrzebę poznawania świata, potrzebę jego zrozumienia, potrzebę realizacji
podstawowego celu wszystkich ludzi – osiągnięcia szczęścia. Słowa w procesie edukacji mają
bardzo ograniczoną wartość (są tylko znakami, odnoszącymi się do pewnych rzeczy),
natomiast sukces uzależniony jest od samodzielnego poznania prawdy przez ucznia, wskutek
uruchomienia wewnętrznych procesów poznawczych – nauczanie trzeba uznać za bardzo
trudną sztukę, a nauczyciela za pośrednika, prowadzącego ucznia do prawdy. Nie można
bowiem „przekazać” werbalnie posiadanej wiedzy, za pośrednictwem określonej metody

należy poprowadzić uczniów przez proces poznawczy, tak, by sami mogli osiągnąć
określone poznanie.

 

Dr Krzysztof Mielnicki powiedział, iż najbardziej podstawowa prawda związana
z wychowaniem mówi, że to rodzice są naturalnymi wychowawcami odpowiadającymi
za przygotowanie dzieci do życia. Tę prawdę potwierdzają również międzynarodowe
dokumenty podpisane także przez Polskę: Powszechna Deklaracja Praw Człowieka
i Konwencja o Prawach Dziecka. Swoje zadanie rodzice wypełniają w niesformalizowany
biurokratycznie sposób sprawując opiekę i wychowując indywidualnie potomstwo w gronie
rodzinnym. Taka edukacja odbywa się od wieków, przez całe życie człowieka. Sięgając do
historii naszego kraju, należy stwierdzić, że na przestrzeni wieków rodzina polska była
środowiskiem kształtującym młode pokolenia, które potrafiło przekazać wartości.
To właśnie pomogło narodowi polskiemu przetrwać i zachować swoją tożsamość. Nauczanie
domowe funkcjonowało od czasów Rzeczypospolitej szlacheckiej, nieraz równolegle z
oświatą powszechną, choć w różnym zakresie i zasięgu. Największy wpływ na rozwój osoby
w pierwszych latach życia ma dom rodzinny, a w nim rodzice. To co mogą i powinny zrobić
inne środowiska wychowawcze, a głównie państwo, ale też Kościół i media, to uznać
niezbywalne i pierwotne w stosunku do innych instytucji prawa rodziców do wychowania
dzieci i wsparcie ich przez pomoc, przede wszystkim we wzmocnieniu więzi rodzinnych.

Ostatnim punktem programu był panel dyskusyjny na temat przyszłości edukacji i
wychowania w którym wzięli udział: Krystyna Kiernozek z MEN, Alina Kozińska – Bałdyga z
Federacji Inicjatyw Oświatowych, prof. dr hab. Marek Rocki – Rektor SGH, senator, Patryk
Choroś reprezentujący firmę SAS, światowego lidera rozwiązań analitycznych. Panel
poprowadził Mariusz Dzieciątko, który wprowadzając w dyskusję zacytował słowa chińskiego
miliardera Jacka Mo z forum ekonomicznego w Davos: „… Edukacja to obecnie wielkie
wyzwanie. Jeśli nie zmienimy sposobu nauczania, za 30 lat będziemy mieli kłopoty. Metody
nauczania i rzeczy, których uczymy, pochodzą sprzed 200 lat … Nauczyciele muszą przestać
przekazywać wiedzę. Musimy uczyć dzieci czegoś unikatowego, żeby maszyny nigdy nie
mogły za nami nadążyć. W ten sposób za 30 lat dzieci będą miały jakieś szanse. … wszystko,
czego uczymy powinno być możliwie jak najdalej od tego, czego mogą nauczyć się maszyny.”.
Podsumowanie dyskusji:
– rozwój technologii niesie ze sobą zmiany na rynku pracy;
– musimy uczyć młodzież samokształcenia, kreatywności i chęci poznawania świata;
– najważniejszą cechą z punktu widzenia pracodawców jest adaptacja do zmian a zmiana jest
czymś co już dzisiaj spotyka nas codziennie;
– potrzebny jest ukształtowany kręgosłup moralny, aby człowiek mógł świadomie wybierać;
– nie powinniśmy uczyć jak coś działa tylko dlaczego działa.

Podczas konferencji miała miejsce część artystyczna w wykonaniu światowej sławy
akordeonisty Patryka Sztabińskiego