Poseł Brynkus > Poseł > Praca w sejmie > , , , , , , > Poseł dr hab. Józef Brynkus pyta ministra o dyktat Wód Polskich wobec gmin Mucharz i Stryszów

Poseł dr hab. Józef Brynkus pyta ministra o dyktat Wód Polskich wobec gmin Mucharz i Stryszów

Po czwartkowej (12 lipca 2018r.) konferencji prasowej na tarasie widokowym przy zaporze w Świnnej Porębie poseł dr hab. Józef Brynkus (Kukiz’15) wystosował interpelacje do ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Marka Gróbarczyka w sprawie umowy użyczenia terenów położonych wokół Zbiornika Wodnego na Skawie w Świnnej Porębie. Małgorzata Sikora, dyrektor RZGW w Krakowie z upoważnienia Zarządu PGW Wody Polskie zaproponowała w nich warunki, które dla Gmin muszą być nie do przyjęcia.

Warunki zapisane w projekcie umowy są nie tylko krzywdzące dla Gmin, ale zdecydowanie

naruszają prawo, zarówno poprzez naruszenie zasady niedziałania prawa wstecz jak i przez narażenie Gmin na długoletnią utratę dochodów. Niewątpliwie Wody Polskie uznały się w tym przypadku za dawcę prawa dla Gmin i podyktowały im warunki nie do przyjęcia. Swoje należności czy przywileje zabezpieczyły nawet ponad granice prawa. Gminom przypadły w udziale jedynie zobowiązania – w dodatku obwarowane potencjalnymi sankcjami. Wójt, który odważyłby się na podpisanie tak niekorzystnej dla Gminy umowy musiałby się liczyć nie tyle z nieuzyskaniem absolutorium, ale z zajęciem miejsca na ławie oskarżonych. Prawdopodobnie prawnicy i zarządcy Wód Polskich uznali, że w Rzeczpospolitej Polskiej jako państwie prawa, wszyscy są wobec niego równi, ale oni równiejsi.

Dlatego poseł zadał ministrowi pytania, czy resort wie o takich działaniach PGW Wody Polskie i dlaczego je akceptuje, a także kiedy ostatecznie zostanie uregulowana sprawa zbiornika wodnego w Świnnej Porębie?

 

Całość interpelacji:

 

 

                                Wadowice, dnia 15 lipca 2018 roku

dr hab. Józef Brynkus

prof. UP Kraków

poseł na Sejm RP

 

Szanowny Pan

Marek Gróbarczyk

Minister Gospodarki Morskiej

i  Żeglugi Śródlądowej

 

 

 

I    N    T    E    R    P    E    L    A    C    J    A

w sprawie działań Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie  – Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie

 

PGW Wody Polskie – RZGW w Krakowie przesłał do Gmin Mucharz i Stryszów umowy użyczenia terenów położonych wokół Zbiornika Wodnego na Skawie w Świnnej Porębie. Małgorzata Sikora, dyrektor RZGW w Krakowie z upoważnienia Zarządu PGW Wody Polskie zaproponowała w nich warunki, które dla Gmin muszą być nie do przyjęcia.

M.in. w ustępie 1 paragrafu 4 zapisano, że biorący w użyczenie, czyli Gmina „zobowiązuje się do niedochodzenia przez wójta Gminy (Gminę) wszelkich zobowiązań podatkowych ze wszystkich nieruchomości Użyczającego [czyli Wód Polskich] położonych na obszarze Gminy za lata 2012-2018 względem Użyczającego.” W kolejnym ustępie 2 zapisano „Biorący w użyczenie zobowiązuje się do zwolnienia Użyczającego z obowiązku zapłaty całości podatku tj. leśnego, rolnego oraz od nieruchomości Użyczającego, położonych na obszarze Gminy przez cały okres obowiązywania niniejszej umowy”.

Jak widać, PGW Wody Polskie nie tylko zaproponowały umowę krzywdzącą Gminy, ale także obowiązywanie prawa wstecz – skoro Gminy mają nie dochodzić zaległości podatkowych za poprzedzające zawarcie umowy sześć lat – oraz założyły systematyczne bezterminowe zubażanie Gmin, nawet dożywotnio, gdyby umowy miała obowiązywać już na stałe.

W ustępie 3 tegoż paragrafu 4 zapisano zagrożenie „sankcjami”, mocą których                   w przypadku niewywiązywania się gmin z ustaleń zawartych w ustępach 1 i 2 umowa użyczenia „przekształca się w umowę dzierżawy gruntu”. W ślad za tym przekształceniem miałoby pójść naliczenie czynszów według stawek rynkowych dla terenów przeznaczonych pod działalność gospodarczą, z doliczeniem wszelkich podatków i innych ciężarów publicznoprawnych powiększonych o VAT. Zgodnie z ust. 5 przekształcenie umowy „nie wymaga zmiany niniejszej umowy, lecz tylko poinformowania”.

Takich „kwiatków prawnych”, a raczej bubli w przesłanym Gminom projekcie jest więcej. Niewątpliwie Wody Polskie uznały się w  tym przypadku za dawcę prawa dla Gmin        i podyktowały im warunki nie do przyjęcia. Swoje należności czy przywileje zabezpieczyły nawet ponad granice prawa. Gminom przypadły w udziale jedynie zobowiązania – w dodatku obwarowane potencjalnymi sankcjami. Wójt, który odważyłby się na podpisanie tak niekorzystnej dla Gminy umowy musiałby się liczyć nie tyle z nieuzyskaniem absolutorium, ale z zajęciem miejsca na ławie oskarżonych. Prawdopodobnie prawnicy i zarządcy Wód Polskich uznali, że w Rzeczpospolitej Polskiej jako państwie prawa, wszyscy są wobec niego równi, ale oni równiejsi.

Spotkałem się panią dyrektor M. Sikorą 11 lipca 2018 r. w siedzibie PGW Wody Polskie w Krakowie. W rozmowie uczestniczył też jeden z prawników PGW WP. Z rozmowy wyniosłem wrażenie, że nie panuje ona nad swoimi podwładnymi. Dowodem na to jest choćby jej stwierdzenie, że w projekcie umowy  jest mowa o terenach użyczanych, a nie całości zasobów  (nieruchomości itd.) Użyczającego (PGW WP). Poprosiłem więc o przedstawienie umowy użyczenia i wówczas okazało się, że to ja mam rację.

Na pytanie, jakiego rodzaju zobowiązania wobec gmin ma PGW Wody Polskie (RZGW), prawnik i pani dyrektor stwierdzili, że żadnych, gdyż zobowiązania podatkowe są spłacane na bieżąco, a roszczenia podatkowe Gmin są i zawyżone i nieuzasadnione. W rzeczywistości Stryszów żąda ok. 2 mln zaległych podatków, a Mucharz aż 12 mln zł – obie te Gminy tylko za lata 2012-2017. Tu rodzi się pytanie, czy zaległości podatkowe – teraz już niemożliwe do odzyskania ze względu na prawo skarbowe – nie są w rzeczywistości wyższe, a RZGW przez lata uszczuplała dochody Gmin, płacąc im podatek po zaniżonej stawce.

Zapis o zrzeczeniu się pretensji do zaległości podatkowych, którego akceptację chce wymusić na gminach PGW Wody Polskie, świadczy o tym, iż są uzasadnione podstawy do przyjęcia, że wyliczone przez Mucharz i Stryszów zaległe należności podatkowe Gminom się po prostu należą. Co zaś się tyczy przyszłych podatków, to po prostu Wody Polskie chcą Gminy oskubać z dochodów podatkowych.

Gminom bardziej opłacałoby się odkupić od skarbu państwa te tereny lub je dzierżawić (jeden z inwestorów wystawił na sprzedaż działkę – ponad 1 ha za cenę 3 mln zł) niż zrezygnować z podatku od wszystkich nieruchomości będących w posiadaniu PGW WP. Stryszów liczy, że z tych nieruchomości będzie pozyskiwał podatku ok. 300-400 tys. zł, a Mucharz aż 2 mln zł. Wszystko to rocznie. Przypomnimy, że na terenie gminy Mucharz jest elektrownia wodna, która niebawem będzie działać.

A poza tym, gdyby doszło do takiej sytuacji, że PGW WP przenoszą własność swoją, albo dzierżawią innemu podmiotowi, sprzedają ją – to mogą to uczynić z prawami nabytymi, czyli z tym zwolnieniem od podatku. To dopiero byłby szwindel. W czyim więc interesie działają PGW WP w Krakowie?? Na pewno nie w interesie publicznym i w interesie skarbu państwa. Podejrzewam, że Pani Dyrektor jest manipulowana przez podwładnych jeszcze pracujących w PGW WP od czasów RZGW.

Przypominam, że tereny te, które chcą pozyskać Stryszów i Mucharz będą wykorzystane na cele publiczne. Nieudostępnienie ich gminom może spowodować, że całość terenów wokół Jeziora Mucharskiego stanie się terenem prywatnym. Chyba PGW WP w Krakowie nie chodzi o to??

W zasobach PGW WP są tereny wokół zbiornika, które ten podmiot może udostępnić . Fakt, że jeszcze tego nie uczynił dowodzi, iż trzeba się dokładnie przyglądnąć w jakim trybie będzie się to dokonywało. Należy się też przyglądnąć temu, czy i w jakim trybie i na jakich warunkach PGW WP pozbyło się części nieruchomości w okresie, gdy terenem tym dysponowało RZGW.

Zbiornik był już co najmniej dwa razy z wielką pompą „otwierany”, raz przez przedstawicieli koalicji PO-PSL, później przez premier Beatę Szydło. Tymczasem nadal wiele spraw dotyczących samego jeziora, infrastruktury wokół niego i terenów przyległych, nie jest rozwiązanych.

Dlatego pytam Pana Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej:

– Czy Ministerstwo GMiŻŚ zna i popiera szkodliwą politykę prowadzoną przeciwko samorządom chcącym zagospodarować część terenów wokół Zbiornika Wodnego w Świnnej Porębie?

– Czy nadużywanie prawa, oraz próby wymuszenia jego łamania, poprzez podpisanie niekorzystnych umów na szkodę Gmin są popierane przez MGMiŻŚ?

– Kiedy wreszcie sytuacja prawna Zbiornika Wodnego w Świnnej Porębie oraz terenów wokół niego zostanie całkowicie unormowana?

– Czy PGW Wody Polskie torpedując starania Gmin o użyczenie im terenów wokół Zbiornika, nie działają na rzecz innych podmiotów (prywatnych, korporacyjnych, biznesowych, mafijnych), zainteresowanych uzyskaniem prawa do dysponowania tymi terenami?

– Kiedy ostatecznie zostanie uruchomiona elektrownia w zaporze Zbiornika?

– Czy PGW Wody Polskie i RZGW w Krakowie jako dysponent nieruchomości wokół Zbiornika Świnna Poręba w ciągu minionych 30. lat sprzedały, wydzierżawiły, wynajęły względnie przekazały na jakichkolwiek zasadach i komukolwiek, jakiekolwiek nieruchomości na terenach przyległych do Zbiornika względnie prawa do nich? Z jakich przyczyn do tego doszło? Jaka jest z tych działań korzyść społeczna oraz dla Skarbu Państwa? Czy Ministerstwo akceptuje ten stan, względnie czy będzie dążyło do odzyskania tych nieruchomości?

– Ponieważ mimo formalnego zakazu korzystania ze Zbiornika, jest on realnie użytkowany, jak wygląda sprawa bezpieczeństwa osób korzystających – wodniaków, kajakarzy, turystów? Czy została sformalizowana umowa z Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym – z jakim oddziałem i gdzie są ratownicy odpowiedzialni za sytuację na Jeziorze?

– Ponieważ w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim procedowana jest nazwa fizjograficzna Jezioro Mucharskie, dlaczego nadal PGW Wody Polskie posługują się nazwą Zbiornik Wodny Świnna Poręba?

 

Opracowała Sylwia Michalec, pracownik Biura Poselskiego dra hab. Józefa Brynkusa