Poseł Brynkus > Aktualności > Tego Prawu i Sprawiedliwości nie wybaczę!

Tego Prawu i Sprawiedliwości nie wybaczę!

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Poseł Józef Brynkus wskazuje winnych zamieszania w polskim Parlamencie.

Posłowie na bieżąco na portalach społecznościowych komentują wydarzenia w i pod Sejmem w Warszawie. Józef Brynkus poseł z Wadowic nie oszczędza słów. Winę za zamieszanie w polskim parlamencie widzi po dwóch stronach. Opozycję z pod znaku KOD nazywa „popaprańcami”, ale i dostaje się też partii rządzącej, której jak twierdzi… nie wybaczy.

Na swojej stronie internetowej i na Facebooku poseł Józef Brynkus (Kukiz’15) z Wadowic komentuje gorące wydarzenia w parlamencie, których sam był piątku uczestnikiem.

W bloku głosowań nad ustawą budżetową posłowie PO i Nowoczesnej – z pewnością przygotowani na tę okoliczność zaczęli okupować mównicę. Dołączył do nich częściowo PSL. Potem na wyścigi PO i Nowoczesna w Sejmie toczyły bój o centralne miejsca w kadrach mediów. Bardzo żałuję tego, że uniemożliwiono mi głosowanie nad ustawą dezubekizacyjną (częściową-jak mówiłem o tym z goryczą w Sejmie). Podobnie myśli wielu moich kolegów z Kukiz’15. Ale winę za to ponosi PiS, które mogło spokojnie stworzyć warunki do przegłosowania tej ustawy na Sali Plenarnej. Po prostu wystraszyli się, tak jak wystraszyli się przyjąć uchwałę o uczczeniu ofiar stanu wojennego. Uciekli i nie odblokowali mównicy sejmowej i fotela Marszałka Sejmu. Tego Prawu i Sprawiedliwości nie wybaczę- pisze poseł Józef Brynkus.

Poseł od Kukiza nie brał udziału w głosowaniach nad ustawa budżetową i dekomunizacyjną, bo do Sali Kolumnowej Sejmu świadomie nie poszedł.

Zamiast tego wysłannik PiS, zresztą zachowujący się jak słoń w składzie porcelany, podjął próbę wyciągnięcia niektórych posłów z Klubu Kukiz’15, by przeszli na Salę Kolumnową. Tylko po co, gdy PiS miało i tak już quorum i mogło samo procedować. Nie poszli za jego wezwaniem nawet posłowie niezależni. Słoń w składzie porcelany świadczy o myśleniu partyjnym a nie obywatelskim. Gdyby nawet doszło do takiej sytuacji, że należało obradować w innym miejscu niż sala sejmowa, to trzeba było przedstawić sprawę uczciwie, a nie próbować „podkupywać” i wybierać posłów – twierdzi poseł z Wadowic.

Jego zdaniem zachowanie partii rządzącej, wbrew opinii reszty opozycji, i tak jest bardzo łagodne.

Warunki popaprańcom, kodziarzom i alimenciarzom trzeba stawiać twarde, a nie uciekać przed nimi. Oni mają zbyt wiele do stracenia, by zaprzestać. Podobnie jak ich mocodawcy. Manifestacje jeszcze będą długo trwały. Mają dość pieniędzy na ich organizację i zbyt wiele do stracenia, by ich zaprzestać. Społeczeństwo jest przeciw złodziejom, ubekom i zdrajcom. Świadczy o tym liche poparcie dla ich manifestacji. A także taka scenka zaobserwowana przeze mnie w jednej z krakowskich restauracji. Starsi i ludzie w średnim wieku dyskutowali o tym co się stało w piątek wieczór w Sejmie. I wszyscy byli za odebraniem przywilejów byłym UB/SB-ekom – uważa poseł Józef Brynkus.

Jednocześnie parlamentarzysta chwali „sprawność i profesjonalizm” policji.

Te wszystkie medialne przypadki rzekomej jej brutalności to zainscenizowane scenki – jak świadczy przypadek słynnego postrzału człowieka nieumiejącego nawet upaść teatralnie. Mam nadzieję, że Polska będzie odebrana popaprańcom i kodziarzom oraz ich mocodawcom, a PiS pójdzie po rozum do głowy i uzna, że dobre pomysły, bez względu od kogo pochodzą, warto procedować i wdrażać – czytamy w jego oświadczeniu.

Źródło : Wadowice24

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone