Poseł Brynkus > Aktualności > Aktualności > Czy władzom Wadowic nie zależy na stacji krwiodawstwa?

Czy władzom Wadowic nie zależy na stacji krwiodawstwa?

Po wypowiedzeniu umowy najmu lokalu w starym szpitalu zajmowanego przez stację krwiodawstwa los wadowickiego Oddziału Terenowego Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa jest niepewny.

Z interwencją w sprawie utrzymania działalności stacji krwiodawstwa w Wadowicach wystąpił do władz miasta, powiatu i dyrekcji wadowickiego szpitala poseł na Sejm RP dr hab. Józef Brynkus, który osobiście rozmawiał ze starostą wadowickim Eugeniuszem Kurdasem oraz dyrektor RCKiK Jolantą Zatorską. Do wszystkich podmiotów, którym sprawa dalszego funkcjonowania wadowickiej stacji krwiodawstwa powinna leżeć na sercu wystosował pisemne interwencje i pytania, jakie widzą rozwiązanie powstałej sytuacji (czytaj tutaj). Niestety, żaden z podmiotów nie widzi na razie pozytywnego rozwiązania problemu.

Starosta E. Kurdas poinformował posła osobiście, że władze powiatu czynią starania o utrzymanie działalności stacji krwiodawstwa w Wadowicach, ale nie podał żadnych konkretnych danych o możliwej lokalizacji tej placówki. Przypomnijmy, że zgodnie z decyzją Zarządu Powiatu Wadowickiego termin wypowiedzenia dotychczasowego lokalu dla OT RCKiK w starym szpitalu upływa z dniem 30 kwietnia br.

Dyrektor RCKiK w Krakowie J. Zatorska w rozmowie z posłem potwierdziła, że Centrum zwracało się do władz powiatu i Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej o przedłużenie umowy i znalezienie nowego lokalu dla stacji, ale na razie uzgodniono jedynie czasowe odroczenie terminu wypowiedzenia lokalu. W odpowiedzi pisemnej dyrektor RCKiK wskazała, że wadowickie krwiodawstwo ma długą tradycję i liczne grono honorowych krwiodawców, zaś w razie likwidacji stacji na miejscu liczba krwiodawców może się wykruszyć. Warto dodać, że w roku 2017 było zarejestrowanych w Wadowicach 6130 dawców, od których uzyskano 5246 donacji krwi, zaś w 2018 r. zarejestrowanych było 6465 dawców i otrzymano od nich 5619 donacji (czytaj więcej).

Dyrektor ZZOZ w Wadowicach Beata Szafraniec przyznała, że już raz termin wypowiedzenia był przedłużony (pierwotnie miał upłynąć z dniem 28 lutego br.) i nie wykluczyła, że zostanie on przedłużony ponownie. Równocześnie poinformowała, że ZZOZ nie dysponuje wolnym lokalem, który mógłby wynająć dla stacji krwiodawstwa. Zagrożenie likwidacji stacji nie spędza snu z powiek dyrekcji szpitala, gdyż RCKiK i tak zobowiązane jest do zabezpieczenia zaopatrywania szpitala w krew i jej składniki (czytaj więcej).

Natomiast burmistrz Wadowic Bartosz Kaliński nie znalazł czasu na rozmowę z posłem o losach wadowickiej stacji krwiodawstwa. W odpowiedzi na pytanie pisemne przesłał lakoniczną informację, że władze miasta nie były powiadomione o zamiarze wypowiedzenia lokalu OT RCKiK a Starostwo Powiatowe nie wystąpiło do Gminy Wadowice o wskazanie innego lokalu dla pomieszczenia stacji. Równocześnie poinformował, że gmina nie dysponuje wolnym lokalem, który mógłby zostać przeznaczony dla stacji krwiodawstwa (czytaj więcej).

Zatem stacja krwiodawstwa w Wadowicach albo będzie wegetować w dotychczasowych warunkach, co uniemożliwi ostateczne rozwiązanie problemu budynku starego szpitala, albo zostanie zlikwidowana. I żadna z wadowickich władz odpowiedzialnych za tę sytuację nie wydaje się tym przejęta.

Zapraszamy do lektury 6. Numeru Biuletynu informacyjnego Brynkus! W sieci do pobrania TUTAJ.


Opracowanie: Biuro Poselskie dra hab. Józefa Brynkusa