Poseł Brynkus > Aktualności > Aktualności > Burmistrz Klinowski zezwala polskim kolejom na klinowanie Wadowic

Burmistrz Klinowski zezwala polskim kolejom na klinowanie Wadowic

Czwartkowe (11.10.2018 r.) spotkanie w Urzędzie Miejskim w sprawie zamykanych przez kolej przejazdów na terenie gminy Wadowice przyniosło kilka niewygodnych dla burmistrza Klinowskiego faktów:

1. Dziwi brak zainteresowania lokalnych mediów problemem. Przecież mogli dać bezpośrednią relację przez Internet. Wielka szkoda.

2. Jako włodarz gminy Klinowski nie robił nic przez 4 lata, by sprawę przejazdów przez sieć kolejową na terenie gminy Wadowice poddać pod konsultacje społeczne, choć rozporządzenie w tym zakresie, na którym opiera się kolej, weszło w życie w październiku 2015 roku. Przedstawiciele kolei przyznali, że prowadzili konsultacje z gminą już dość dawno, ale urzędnicy gminni, a także jeden z przedstawicieli kolei sugerowali, że dzieje się to dopiero od niedawna.

3. Mieszkańcy byli zniesmaczeni i oburzeni zachowaniem burmistrza, który w trakcie dyskusji uciekł z sali sesyjnej Rady Miejskiej w Wadowicach, zostawiając ich wobec problemów, które sam sprokurował. Może to i dobrze, że Klinowski uciekł, bo wtedy otworzyły się usta przedstawicielom polskich kolei, z każdą ich wypowiedzią rosło zdumienie i oburzenie – uczestników spotkania, na bezczynność burmistrza i lekceważenie przez niego mieszkańców gminy.

4. Co dowiedzieliśmy się ze spotkania:
– nie wszyscy zainteresowani otrzymali informację o zmianie statusu ich przejazdu przez tory;
– burmistrz deklarował, że w przypadku oddania terenów, przejmie je na poczet dróg publicznych, ale sołtys Kleczy przypomniał, że na 15 wniosków w tej sprawie, które on skierował do UM – w okresie kadencji Klinowskiego udało się tylko jedną sprawę pozytywnie załatwić. Klinowski na moje zdanie, że nie wykorzystuje wszystkich dostępnych mu narzędzi (w tym prawnych), odpowiedział tradycyjnie, że robię sobie kampanię wyborczą (a co moją jest winą, że problem przejazdów przez tory kolejowe teraz „wypłynął”?). Podobnie twierdził przy sprawie EKO i innych, przy których wykazywałem jego fałsz i obłudę, a także brak kompetencji. Okazało się jednak, że zdanie Klinowskiego podważyła Pani urzędnik miejski potwierdzając, że to ja mam rację.
– maksymalna prędkość, po remoncie kapitalnym linii 117 będzie wynosiła do 80 km – co pozwoli na dojazd do Krakowa w ciągu godziny z Wadowic
– na pytanie o rentowność linii kolejowej odpowiedziano, że dziś jest ona żadna, ale w przyszłości być może linia będzie częściowo rentowna
– środki finansowe są tylko na remont od Kalwarii do Wadowic, do Andrychowa co najwyżej na projekt, a na remont i budowę infrastruktury nie wiadomo kiedy się pojawią
– wg założeń operatora remontu – w lutym 2019 roku rozpoczną się projekty budowlane, wykonawcze i proces uzyskiwania pozwoleń na budowę

5. Jest już wykonane studium wykonalności, które nie ulegnie zmianie. I tu jest wiele zasadniczych wątpliwości.
– Pierwsza dotyczy kwestii remontu wiaduktu w Kleczy. Będzie on całkowicie przebudowany, podniesiony i poszerzony – podniesiony tak, że będą mogły pod nim przejeżdżać TiR-y o wysokości nawet do 4, 60 cm. To jest sytuacja skandaliczna, gdyż zwiększy to napływ TiR-ów do Wadowic i całkowite zablokowanie miasta. Klinowski wiedział o tym, bo uczestniczył w konsultacjach z polskimi kolejami, co przyznał ich przedstawiciel. W ten sposób Klinowski przyczynia się do: 1. Dewastacji miasta, jego zanieczyszczenia; 2, wzrostu zagrożenia dla pieszych, gdyż nie został w ogóle zaplanowany nawet ciąg pieszy od Kleczy w kierunku kopca
– Druga kwestia odnosi się do budowy dwóch stacji przystankowych w Kleczy, zamiast jednej w centrum. Wg przedstawiciela kierownika kontraktu na linii 117 (Konrada Gawłowskiego) – ta sprawa jest przesądzona. Ale to rozwiązanie jest fatalne (dwie stacje) – mówił o tym sołtys Kleczy – nie odpowiada ani potrzebom mieszkańców, ale jest tez drogie. Być może właśnie o to chodzi, by takim było?

6. Inna kwestia to stosunek urzędników do mieszkańców:
– jeden z przedstawicieli kolei – kierownik kontraktu – bardzo brzydko zwrócił się do mieszkanki Barwałdu, że ona nie płaci za modernizację kolei, więc o co ma pretensje – to zwykła bezczelność, przecież wszyscy za to płacimy. Przedstawiciel kolei nie rozumie chyba, że jest na liście płac mieszkańców.
– Klinowski ordynarnie zwrócił się do zebranych, że teraz on mówi a potem „będziecie sobie mogli krzyczeć na przedstawiciela kolei”

W sumie dopiero po wyjściu Klinowskiego sytuacja nieco się uspokoiła i uzgodniono, że będą dalsze spotkania.