Poseł Brynkus > Aktualności > Aktualności > Komu służą „Wody Polskie”? Zmiana prawa jest konieczna

Komu służą „Wody Polskie”? Zmiana prawa jest konieczna

W czasie plenarnego posiedzenia Sejmu w środę (18.07.2018 r.) przedstawiłem stanowisko Klubu Kukiz’15 do rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy  – Prawo wodne oraz niektórych innych ustaw, druki nr 2638, 2727.

Prawo wodne obowiązuje już prawie rok. I z jego dobrodziejstwa korzystają przede wszystkim władze ustanowionego na jego mocy Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.

Już w momencie uchwalania tego prawa wskazywaliśmy, że prawo to jest nie tylko restrykcyjne i nakłada zbyt wiele obowiązków na podmioty korzystające z wody i nieruchomości położone przy tej wodzie, ale też jest to prawo, które uprzywilejowuje Wody Polskie.

Tak bardzo je uprzywilejowuje, że Wody Polskie, z jednej strony stają się bierne – niewiele robią, albo też nic, w zakresie racjonalnego wykorzystana takiego skarbu narodowego jakim jest woda i grunty wokół niej. Ale też tym podmiotom, które dla dobra publicznego chciałyby korzystać z tego dobra, stawiają warunki nie do przyjęcia.

Tutaj przywołam konkretny przykład zbiornika wodnego Świnna  Poręba i Jeziora Mucharskiego.

  1. Zbiornik ten niby jest już otwarty, ale nadal nie jest udostępniony. Dlaczego tak się dzieje? PGW WP wskazuje, że jedną z przyczyn jest brak odpowiednich aktów wykonawczych umożliwiających udostępnienie – wód Jeziora Mucharskiego i gruntów wokół niego inwestorom. Panie Ministrze – czy to jest prawda???
  2. PPW WP zaproponowało proszącym ją o to gminom: Mucharz i Stryszów, umowę użyczenia gruntów na cele publiczne, w której nie tylko, że wykorzystuje swoją pozycję monopolisty, ale wręcz zmusza wójtów tychże gmin do niekorzystnego rozporządzania majątkiem gmin. Chce ich przymusić – za użyczenie gruntów, które gminy chcą zagospodarować, by udostępnić je ludziom, do zrzeczenia się podatku ze wszystkich nieruchomości będących w dyspozycji PGPW WP a znajdujących się na terenie tych gmin.

– Przypomnę, że jest tu elektrownia wodna, która niebawem ma ruszyć i z której podatek dla jednej z gmin wynosi kilkaset tysięcy złotych

– ale wyobraźcie sobie Państwo taką sytuację, że na tych kilkudziesięciu hektarach – dziś będących chaszczami powstaną hotele i inne obiekty służące rekreacji oraz wypoczynkowi. To będzie żyła złota zarówno dla PGPW WP, ale też gmin, na terenie których znajdują się te nieruchomości.

I co gminy mają z tego zrezygnować?? To tak, jakby zrezygnowała Warszawa z podatku od hoteli i innych obiektów.

Jakie wnioski płyną z tej sytuacji? – Ano takie, że ta legislacja – rzeczywiście korzystniejsza niż pierwotne prawo wodne, nie rozwiązuje podstawowych ważnych problemów związanych z gospodarką wodną. Przede wszystkim nadal PGW WP są monopolistą.

Dlatego też jako Kukiz’15 popieramy te rozwiązania, które ułatwiają działalność gospodarczą i obniżają koszty życia Polaków. Temu służy procedowana zmiana, za którą się opowiadamy.

Jednocześnie zwracamy uwagę na to, że wielu szeregowych pracowników PGW WP nie dostało obiecanych i zagwarantowanych im w porozumieniu między Ministerstwem Środowiska a „Solidarnością” PGW WP podwyżek pensji. Najpierw nie przewidziano na to środków w budżecie PGW WP, a teraz po przejęciu tej instytucji przez MGMiŻŚ, minister próbuje się z obietnic wycofać, stwierdzając, że nie ma na to środków.

I pewnie w tym elemencie ma rację, że nie ma środków, ale jak mają być, jeśli z PGW WP odchodzą specjaliści i PGW WP nie zarabia, bo zarabiać nie może. Podwyżki są konieczne, a koszt dla państwa jest niewielki – rzędu ok., 30 mln zł.

Panie Ministrze: kiedy wywiąże się Pan z przyjętych zobowiązań? Wtedy, gdy nie będzie pracowników dbających o śluzy, przepusty i inne obiekty wodne zabezpieczające ludzi  ich dobytek przed powodzią, a owa powódź się pojawi??

Częścią mojego wystąpienia było sprostowanie na wypowiedź Pani Minister, która uznała, że gminom należności podatkowe się nie należą. Odpowiedziałem Pani Minister, że fakt zapisania w projekcie umowy żądania rezygnacji przez gminy z należnych im podatków świadczy o tym, że PGW WP ma obawy, że te roszczenia są uzasadnione. Dodałem, że skandalem jest zapisanie roszczeń na przyszłość. Bezradność Pani Minister była porażająca i przerażająca.

dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm RP