Poseł Brynkus > Aktualności > Aktualności > Poseł Kukiz ‘15 apeluje do MSZ ws. plantacji malin

Poseł Kukiz ‘15 apeluje do MSZ ws. plantacji malin

W związku z doniesieniami o sponsorowaniu przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ukraińskich plantacji malin, poseł Kukiz ‘15 zaapelował do MSZ o wyjaśnienie tej skandalicznej sytuacji. Zagrożeniem jest nie tylko finansowanie plantacji, ale i same owoce, które zawierają pestycydy niedozwolone na terenie UE.

Rząd PiS ma obowiązek wspierać rolników z Polski. – Wzywam Ministra Spraw Zagranicznych do wyjaśnienia tej skandalicznej sytuacji i odpowiedzi na pytanie, dlaczego wspomaga produkcję na Ukrainie, zamiast w Polsce – pytał na konferencji prasowej w Sejmie poseł Sachajko.

Sponsorowanie ukraińskich plantacji miało odbywać się bez porozumienia z Ministerstwem Rolnictwa. Takie działania mogą doprowadzić do zamykania polskich plantacji i sprowadzania malin z Ukrainy, ponieważ są tam lepsze gleby, tańsze środki produkcji i nieograniczona powierzchnia.

Sadownicy są załamani i apelują do rządu o zainteresowanie tą sprawą. Rolnicy domagają się wzmożenia kontroli na granicach, szczególnie na granicy polsko-ukraińskiej. Żądają narzucenia cła na owoce sprowadzane z Ukrainy, co pozwoli na wyrównanie konkurencji między producentem polskim, a ukraińskim.

Przedstawiciel sadowników działający przy Kukiz ‘15, Tomasz Bartosiak, zwraca uwagę na zagrożenie, które niosą sprowadzane z Ukrainy owoce. Maliny te zawierają w sobie niedozwolone na terytorium Unii Europejskiej środki tzw. pestycydy. – Sprzedaż ukraińskich malin zawierających pestycydy pod polską marką wpłynie na obniżenie renomy sadowników – podkreślił Tomasz Bartosiak.

Poseł Sachajko zaapelował także o poważne traktowanie polskich sadowników i konsumentów, którzy powinni wiedzieć o znajdujących się w malinach pestycydach, niedozwolonych na terenie UE. – Polscy plantatorzy dostają 1,50 zł za maliny przemysłowe, a deserowe osiągają wartość 2 zł za kilogram. Te same owoce w cenie detalicznej kosztują 32 zł za kilogram. Okazuje się, że ktoś 15-krotnie przechwytuje pieniądze polskiego rolnika – dodał przewodniczący Komisji Rolnictwa Jarosław Sachajko.

Głównymi odbiorcami polskich malin są kraje Europy Zachodniej – Niemcy, Holandia i Skandynawia.