Poseł Brynkus > Aktualności > Aktualności > O Polsce i Wadowicach z posłem Józefem Brynkusem w Wadowickiej Bibliotece Publicznej

O Polsce i Wadowicach z posłem Józefem Brynkusem w Wadowickiej Bibliotece Publicznej

We wtorek 12 czerwca 2018 roku w Wadowickiej Bibliotece Publicznej poseł dr hab. Józef Brynkus (Kukiz’ 15) spotkał się z mieszkańcami miasta i regionu. Spotkanie, na które przyszło ponad trzydzieści osób, zapoczątkowało krótkie przedstawienie przez posła jego dotychczasowej pracy parlamentarnej. Później rozpoczęła się bezpośrednia rozmowa i dyskusja zgromadzonych z parlamentarzystą, która uaktywniła większość uczestników i była wielkim atutem spotkania. Obecnych nie trzeba było zachęcać do zadawania pytań, a zgłoszono ich wiele, zarówno tych dotyczących spraw ogólnokrajowych, jak też samych Wadowic. Te pytania dominowały, choć formuła spotkania była inna)

Poseł wskazał na wiele błędnych decyzji i działań obecnego włodarza Wadowic Mateusza Klinowskiego, m.in. tolerowanie nielegalnego wysypiska śmieci przy ul. Polnej a później nieskuteczne starania o wyegzekwowanie należności za jego usunięcie; próbę zbycia majątku Gminy Wadowice na rzecz spółki Eko i firmy Empol; nieprawdziwe informacje podawane mieszkańcom w sprawie tzw. domknięcia obwodnicy śródmiejskiej w kierunku Suchej Beskidzkiej. Podkreślił, że nawet radni nie otrzymują od burmistrza kompletnych i w pełni prawdziwych informacji pozwalających na podejmowanie odpowiedzialnych decyzji w sprawach gminy. Poseł wskazał także, że składowisko odpadów komunalnych w Choczni ma status Regionalnej Instalacji Przekształcania Odpadów Komunalnych (RIPOK), a takich w Polsce jest czynnych ok. 400 i drugie tyle zapasowych. Więcej nie będzie i dlatego instalacje te są przedsiębiorstwami dochodowymi, więc dziwne jest, że Gmina Wadowice nie umie z tego korzystać. Poseł przypomniał także, że burmistrz Wadowic chwali się nadwyżką budżetową, ale nie umie jej celowo i gospodarnie użyć.

Dyskusję zdominowały problemy lokalne. Rozpoczął ją jeden z mieszkańców, który zwrócił uwagę na fakt, że próba sprzedaży Eko za grosze oraz sposób zlecenia wyceny budzą olbrzymie wątpliwości, a tymczasem sprawa zlekceważona została przez sądy i prokuratury powiązane z lokalnym układem urzędniczo-samorządowym. Przy okazji kilku mieszkańców zwróciło uwagę na różne patologie w działaniach organów wymiaru sprawiedliwości.

Sporo emocji wzbudził gorący w ostatnich tygodniach w Wadowicach temat przekształcenia 22 hektarów gruntów rolnych w Choczni na tereny przemysłowo-handlowe. Według oświadczeń inwestorów, którzy skupili te grunty, miałaby na nich powstać wielka galeria handlowa. Ze względu na wiele niejasności towarzyszących sprawie, organizowania tajnych – bo niedostępnych dla mieszkańców – spotkań z inwestorami w Urzędzie Miejskim, próby straszenia i pobicia dziennikarza chcącego nagrać takie spotkanie, poseł J. Brynkus złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury a wojewoda małopolski uchylił uchwałę radnych Rady Miejskiej zmieniającą charakter gruntów.

Dyskutowano także na temat rzekomo bezpłatnej komunikacji dla mieszkańców Wadowic, za którą w rzeczywistości płacą wszyscy mieszkańcy-podatnicy. Poseł po raz kolejny skrytykował likwidację przystanków dla busów na placu Kościuszki i ulicy Spadzistej, co zdecydowanie skomplikowało wielu mieszkańcom Wadowic i okolicy przemieszczanie się z pracy i do pracy oraz na zakupy.

Temat Beskidzkiej Drogi Integracyjnej przez wielu dziennikarzy uznawany jest za ulubiony przez polityków, szczególnie przed zbliżającymi się wyborami. Jednak wbrew tej dziennikarskiej tezie, przebieg tej drogi i przede wszystkim jej jak najszybsza budowa to sprawa ważna dla mieszkańców miasta i okolicy. Poseł J. Brynkus zauważył, że tematem tym zajmuje się od początku swojej poselskiej kadencji i nie rozumie postawy Klinowskiego blokującego rozpoczęcie tej inwestycji na zasadnie: nie – bo nie. Wiadomo, że M. Klinowski od lat zajmuje się lobbowaniem na rzecz sprzecznych wariantów BDI, co do chwili obecnej skutkuje blokowaniem tej bardzo potrzebnej mieszkańcom inwestycji. Poseł i niektórzy dyskutanci zwrócili uwagę, że problemy z realizacją BDI w okolicy Wadowic mogą być powiązane z koncepcją budowy galerii w Choczni. Budowa BDI czyni ekonomicznie nieuzasadnioną tę inwestycję, zwłaszcza, że w Andrychowie powstaje moloch handlowy. Korzystniejsze byłoby stworzenie na działkach w Choczni strefy aktywności gospodarczej w postaci małych przedsiębiorstw o wysokim potencjale rozwojowym.

Problem w tym, że skończyły się specjalne ogólnopolskie przywileje związane z inwestowaniem. Muszą być lokalne. Poseł Brynkus uważa, że należy zachęcać inwestorów do osiedlania się w Wadowicach, także przez system lokalnych podatków – mniejsze, ale by wszyscy inwestujący płacili je uczciwe, a nie np. ukrywali powierzchnie wykorzystywane na działalność gospodarczą przez nieuczciwych przedsiębiorców. Przedsiębiorcom i tak się to opłaci, a nie będzie im groziła kara z US.

Jednak najważniejszym pomysłem inwestycyjnym, jaki poseł Brynkus publicznie zgłosił jako pierwszy lokalny działacz publiczny i społeczny, jest budowa nowego mostu na Skawie. Taka inwestycja zdecydowanie odciążyłaby obecną główną ulicę miasta oraz jedyny most przez Skawę, likwidując zarówno korki od centrum do mostu, jak też, nieraz wielokilometrowe kolumny pojazdów jadących a właściwie pełznących do Wadowic od strony Krakowa i Kalwarii.

Nawet w przypadku budowy BDI, w ciągu której zaplanowano nowy most przez Skawę, ze względu na warianty przebiegu BDI most ten nie odciążyłby ani głównej osi komunikacyjnej z centrum i do centrum miasta oraz śródmiejskiej obwodnicy i nie zlikwidował korków na nich, ani na dk-52 od Kalwarii do Wadowic.

Propozycja budowy tego mostu wiąże się z realizacją specjalnego rządowego programu budowy mostów i wykorzystania się dróg wodnych. Wiąże się też z inwestycjami w turystykę – niestety na skutek zaniedbań włodarzy Wadowic, inwestycjami tylko w sąsiednich gminach: nie chodzi tu tylko o Zator, ale i inne gminy: Mucharz, Stryszów, Przeciszów – który niedługo stanie się wielkim centrum turystyki rozrywkowej – podobnym do Zatora. Szkoda, że włodarze Wadowic nie zadbali o inwestorów. Te inwestycje są jednak szansą dla mieszkańców gminy Wadowice: stworzenie infrastruktury uzupełniającej. Ale są też zagrożeniem komunikacyjnym. W przypadku braku BDI, jak też drugiego mostu na Skawie, choćby w okolicy Rokowa, miasto albo się zakorkuje, albo wszyscy będą je omijać szerokim łukiem (i b będzie tak, jak powiedział Klinowski na spotkaniu z młodymi w WCK: ma być cicho, ciemno i głucho)

Kolejnym ważnym lokalnym problemem, o którym gorąco dyskutowano, był projekt tzw. uchwały krajobrazowej, która w lipcu ma być głosowana przez Radę Miejską. Poseł Brynkus uważa, że należy odrzucić ją w całości, ze względu na wiele wątpliwych czy niejasnych zapisów, prowadzących w przyszłości do niejednoznacznych interpretacji lokalnego prawa. Pod pozorem uporządkowania przestrzeni publicznej uchwała ta ma wprowadzić m.in. nakaz stosowania ogrodzeń przydomowych o jednolitych wymiarach oraz ograniczyć wysokość krzyży w miejscach publicznych. Wprawdzie jedna z mieszkanek, także będąca przeciw tej uchwale, twierdziła że radni raczej ją przegłosują i dlatego należy wskazywać konkretne punkty sporne, ale poseł uznał, że ważniejsza jest istota wadliwości całej uchwały, niż wyszukiwanie odrębnych problemów i dyskusja nad każdym z osobna.

Jeden z obecnych na sali dziennikarzy zwrócił uwagę, że uchwała krajobrazowa w zaproponowanym przez burmistrza Klinowskiego kształcie może zostać użyta w trakcie kampanii wyborczej jako pretekst do ograniczenia możliwości wywieszania plakatów wyborczych kontrkandydatów burmistrza w walce o fotel w najbliższych wyborach samorządowych.

Rozmawiano także o problemach z doprowadzeniem sieci wodociągowo-kanalizacyjnej do niektórych miejscowości w gminie, np. w Kaczyny czy Wysokiej, oraz o problemach z obniżeniem poziomu wód gruntowych, a więc i lustra wody w studniach. Jeden z mieszkańców pytał, czy jest sens budowy nowych studni, gdy za kilka lat wodociągi i kanalizacja powstaną, oraz czy będą wtedy naliczane kary za brak podłączenia do sieci wodno-kanalizacyjnej. Klinowski pomysł na rozwiązanie tego problemu zaprezentował na spotkaniu z młodzieżą w ramach formuły Q&A w wadowickim WCK. Okazało się, że na stwierdzenie jednego z uczestników tego spotkania, że Kaczyna jest zaniedbana infrastrukturalnie, Klinowski odpowiedział, że „taki jest jej urok” (proszę przeczytać i wysłuchać : relacja tutaj – polecam: nie będą to stracone chwile, mieszkańcy mogą się wiele dowiedzieć).

Przy okazji pytania dotyczącego trudności z pocztą w Kaczynie jeden z mieszkańców zwrócił uwagę na swoistą samolikwidację tej instytucji, do niedawna państwowej.

Poseł Brynkus uważa również, że, aby młodzi ludzie  nie uciekali z Polski za granicę należy wprowadzić dla osób rozpoczynających działalność podatek progresywny o obniżonej skali i podobnie zmniejszony ZUS. Dla młodych ludzi zakładających firmy podatek ten i ZUS przez jakiś czas byłyby zerowe, a wzrastałyby potem stopniowo do poziomu obowiązującego wszystkich. Inna sprawa, że generalnie ZUS powinien być obniżony, bo na skutek obciążenia pracy wielkimi świadczeniami, młodzi Polacy uciekają z kraju. Przyjeżdżają w to miejsce cudzoziemcy, którzy nie dość, że wykonują pracę gorzej i są z nimi ciągle kłopoty, to do ich zatrudnienia dopłaca państwo – przez system przywilejów dla nich.

Podobnie jest na wyższych uczelniach – państwo polskie opłaca do kształcenia cudzoziemców – np. na kierunkach medycznych, a nie do polskich studentów.

Jednym z ważnych tematów o znaczeniu ponadlokalnym była sprawa wciąż nie zakończonej budowy Zbiornika Wodnego w Świnnej Porębie, gdzie nadal wiele spraw pozostaje nie dokończonych i wiele problemów nie rozwiązanych, mimo dwukrotnego hucznego otwierania tamy przez ekipę rządu PO-PSL i później także przez premier Beatę Szydło z PiS. Posła pytano także o zasadność i koszt budowy Centralnego Portu Lotniczego, rozwiązanie problemów komunikacji z Wadowic w kierunku Jaworzna, oraz o reformę wymiaru sprawiedliwości.

Po zakończeniu dwugodzinnego spotkania, niektórzy jego uczestnicy długo jeszcze dyskutowali z posłem przed budynkiem Biblioteki. Jest jeszcze jedna ważna rzecz, która tylko w kuluarach pojawiła się na spotkaniu posła Brynkusa z Wadowiczanami, to sposoby rozwiązania problemów komunikacyjnych w samym mieście i na drodze dojazdowej do Wadowic z Krakowa. Te pomysły powinni zablokować radni Rady Miejskiej Wadowic. Burmistrz Klinowski chce zrobić z jednej z ulic w centrum miasta ulicę dwukierunkową – przeciwko są mieszkańcy mający swoje mieszkania i domy przy niej. Pomysł Klinowskiego jest absurdem.

Jeszcze większym absurdem jest zapowiadany przez Klinowskiego remont wiaduktu w Kleczy. Z dyskusji na profilu Klinowskiego wynika, że podobno wiadukt w Kleczy będzie likwidowany i będzie zwykły przejazd…i wtedy wszystkie tiry do Wadowic wjadą bez problemu od Krakowa. Czy tak jest trudno powiedzieć, bo różne pomysły pałętają się po główce Klinowskiego. Problem jest jednak w reakcji samego burmistrza, który stwierdza, że: I bardzo dobrze, przynajmniej pojadą drogą krajową a nie wsiami, gdzie niszczą drogi gminne i zagrażają mieszkańcom. Wynika z tego, że burmistrz w ogóle nie ma wyobraźni.

Na szczęście to chyba to są jednak mrzonki Klinowskiego, bo stwierdził to w komentarzu Edward Stopa: „ROZMAWIAŁEM W TYM TYGODNIU Z PANA PODWŁADNYMI I MÓWILI ŻE NA WIĘKSZOŚĆ PANA OBIECANEK TU WYMIENIONYCH NIE MA PAN ZEZWOLEŃ A PAN MÓWISZ O PODPISANYCH UMOWACH MASZ PAN LUDZI ZA IDIOTÓW ,PAN NAWET NIE UMIESZ ZAŁATWIĆ PARU AUT KRUSZYWA NA DROGI WIEJSKIE A PRZYPOMINAM ŻE JEST PRAWIE LIPIEC ,TRZYMASZ PAN TE KRUSZYWA NA PODSYPKĘ NA ZIMĘ”.

Galeria zdjęć ze spotkania mieszkańcami zobacz tutaj.

Fot. Robert Szkutnik/Jezioro Mucharskie

Relacja wideo ze spotkania z mieszkańcami w Wadowicach dzięki uprzejmości ITV Wadowice.

Zapraszamy do lektury 6. Numeru Biuletynu informacyjnego Brynkus! W sieci do pobrania TUTAJ.


Opracowanie: Biuro Poselskie dra hab. Józefa Brynkusa