Poseł Brynkus > Aktualności > Aktualności > 25 maja – 70 lat temu o godzinie 21.30 zamordowano Witolda Pileckiego – Bohatera Polski i świata

25 maja – 70 lat temu o godzinie 21.30 zamordowano Witolda Pileckiego – Bohatera Polski i świata

Przed 70. laty w mokotowskim więzieniu w Warszawie strzałem w tył głowy komunistyczni oprawcy zamordowali jednego z największych polskich bohaterów narodowych, ale także jednego z wielkich bohaterów historii światowej – rotmistrza Witolda Pileckiego.

Przez wiele lat prawdę o tym człowieku i jego dokonaniach zacierano, wymazywano z kart historii oraz z ludzkiej pamięci i świadomości. Czynili to zdeklarowani wrogowie spod znaku Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, którzy uśmierciwszy Pileckiego fizycznie, usiłowali uśmiercić także pamięć o nim. Czynili to cyniczni karierowicze, którzy w ten sposób gwarantowali sobie przychylność oprawców sprawujących przez prawie pół wieku władzę w Polsce. Ale czynili to również nierzadko także ludzie potulni i bierni, pragnący przysłużyć się owej komunistycznej władzy, czy po prostu niedouczeni.

Dzisiaj, kiedy głoszenie prawdy o polskiej historii nie jest obwarowane żadnymi zagrożeniami, wielu ludzi usiłuje zbijać na tej wiedzy kapitał – zarówno ten materialny, jak i polityczny. Nie było ich słychać przed kilku laty, kiedy prawda o Witoldzie Pileckim z trudem przebijała się przez gąszcz postkomunistycznej propagandy i nie gwarantowała popularności. Ale także i dzisiaj, usiłując podpierać się w swej działalności postacią Heroicznego Rotmistrza, nie mówią całej prawdy o nim: że był żołnierzem Narodowej Organizacji Wojskowej, że był gorącym wyznawcą Chrystusa i że jego postawa wynikała z prawdziwego przeżywania nauk Ewangelii.

Witold Pilecki – harcerz, żołnierz, społecznik – żył nauką Jezusa, a jego najważniejszą lekturą życia było dzieło Tomasza à Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”. To z tej lektury czerpał siłę duchową pozwalając się aresztować, aby trafić do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz i organizując w tym obozie struktury Polskiego Państwa Podziemnego w postaci Związku Organizacji Wojskowej, aby nieść pomoc mordowanym Polakom, ale także Żydom i przedstawicielom innych narodowości. Bo w każdym współtowarzyszu niedoli widział przede wszystkim bliźniego. Z tej lektury czerpał nadzieję walcząc w Powstaniu Warszawskim i powracając do kraju ze straceńczą misją ratowania żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego, znanych dzisiaj jako Żołnierze Wyklęci, których komuniści chcieli nie tylko wykląć, ale przede wszystkim wymordować. Sam stał się jednym z Wyklętych i skazany w stalinowskim pseudo-procesie sądowym z godnością przyjął śmierć do końca pozostając wiernym uczniem Chrystusa.

Być może ktoś powie, że to Bohater nie na dzisiejsze, zmaterializowane i trywialne czasy. Ale jednak, przypominając postać i postawę Witolda Pileckiego pamiętajmy o nim we wszystkich aspektach i starajmy się chociaż trochę go naśladować. Bo mimo wielu trudów i problemów, jakie niesie współczesne życie, nasze czasy są o wiele łatwiejsze, a większość naszych decyzji nie pociąga za sobą tak strasznych skutków, jak w przypadku Witolda Pileckiego.

Chwała Bohaterowi i Cześć Jego Pamięci!

Fot z procesu rt. Witolda Pileckiego kolor: Mikołaj Kaczmarek