Poseł Brynkus > Aktualności > Aktualności > Sto lat Parku Miejskiego w Wadowicach – rozwój czy początek niszczenia tradycji?

Sto lat Parku Miejskiego w Wadowicach – rozwój czy początek niszczenia tradycji?

Park Miejski w Wadowicach przed kilkoma laty obchodził setną rocznice powstania. Można uznać, że obchodzi cały czas, gdyż jego rozwój następował stopniowo w latach przed wybuchem I wojny światowej, w czasie jej trwania i w pierwszych latach niepodległości Polski. Podjęta obecnie próba jego przekształcenia może zmienić to miejsce nie do poznania. Niestety, nie na korzyść Parku i jego użytkowników.

Warto przypomnieć, że Park Miejski założony został przez grono społeczników i entuzjastów rekreacji na świeżym powietrzu, skupionych w działającym wtedy w Wadowicach TUMWiO – Towarzystwie Upiększania Miasta Wadowic i Okolicy. Obecnie temu dziedzictwu przyrodniczemu ale i historycznemu grozi zagłada, nie można bowiem inaczej określić nowych propozycji zagospodarowania Parku.

Park ukształtowany w ciągu ponad stulecia, zarówno przez możliwości osób i instytucji  zarządzających, jak też przez potrzeby użytkowników, dobrze i wystarczająco służył i służy mieszkańcom Wadowic. Ze względu na nagromadzenie w szacie roślinnej a także częściowo wśród fauny zamieszkującej Park, cennych okazów przyrodniczych, miejsce to umożliwiało także prowadzenie działań edukacyjnych z wykorzystaniem dyskretnie ale wystarczająco oznaczonych ścieżek i punktów wartych poznania.

Zaproponowana przez poprzednią burmistrz Wadowic koncepcja zagospodarowania Parku Miejskiego zatytułowana „Wrota Beskidu Małego” miała zachować najcenniejsze botaniczne walory tego miejsca i siedliska fauny, oraz pozostawić urokliwe zakątki pozwalające na ucieczkę od zgiełku i hałasu miasta, sprzyjające odpoczynkowi w samotności. Zrezygnowano wtedy z projektów daleko idących przekształceń drzewostanu i szaty zieleni, a także z radykalnych koncepcji rozbudowy infrastruktury technicznej, na rzecz utrzymania charakteru rekreacyjno-wypoczynkowego tego miejsca z częściami Parku pozwalającymi na indywidualny wypoczynek w kameralnych warunkach.

Koncepcja ta została przez obecnego burmistrza Wadowic obrócona w niwecz, czy raczej przeciwko swojej pierwotnej wersji. Proponowana obecnie wersja, większości mieszkańców Wadowic nieznana, ma przekształcić Park Miejski w miejsce prawie masowego skupiska imprez, jednak przy obniżeniu walorów przyrodniczych, estetycznych oraz niszczeniu lub niekorzystnemu przekształcaniu istniejącej infrastruktury parkowej. Wynika to prawdopodobnie z fałszywej wizji „umasowienia” korzystania z tego obiektu. Wątpliwe jednak, że zaproponowana przez Klinowskiego rozbudowa infrastruktury Parku będzie miała wpływ na częstsze korzystanie z niego przez Wadowiczan. Podejrzewam, że wręcz przeciwnie.

W założeniu autorów obecnego projektu Park Miejski ma stać się „dobrze funkcjonującą przestrzenią wypoczynku, sportu i rekreacji” tak, jakby wcześniej tych warunków nie spełniał. Tymczasem dotychczas nie tylko spełniał i spełnia je dobrze, ale dzięki kameralnej atmosferze był i jest równocześnie dla wielu mieszkańców oazą zieleni oraz spokoju. Nowinkarskie propozycje wprowadzane są pod pretekstem ułatwienia dostępu do parku matek z dziećmi w wózkach czy seniorów, ale równocześnie, przez nagromadzenie dodatkowych elementów całkowicie zdemolują dotychczasowy charakter Parku. Wątpliwe też, by matki pchały wózki z dziećmi do obiektu gwarnego, z którego znikną śpiewy ptaków.

Zagospodarowanie części urządzonej Parku, połączone z przebudową alejek, które nie były i nie są złe, a przede wszystkim rozbudowa istniejącej infrastruktury rekreacyjno-sportowej i technicznej oraz podkreślenie podziału na strefy funkcjonalne Parku, obedrze to miejsce z naturalnego klimatu oraz charakteru.

Zagospodarowanie części nieurządzonej, zwanej także częścią dziką, lub strefą biernego wypoczynku, w której przewidziano m.in. wykonanie nowych szlaków pieszych w postaci alejek i ścieżek, oraz „połączenie z częścią urządzoną parku” spowoduje, że atrakcyjna dla wypoczynku w ciszy część Parku Miejskiego będzie tak samo wykorzystywana dla organizacji imprez masowych, a co za tym idzie, przestanie służyć mieszkańcom pragnącym chwili wytchnienia w ciszy czy skupieniu. Wykonanie ścieżek z kostki brukowej, przy występujących w Parku przekształceniach podłoża, choćby od korzeni drzew, budzi wątpliwości co do zachowania zasad bezpieczeństwa.

Wykonanie fragmentów nawierzchni (ścieżek) z materiału o wysokiej nośności, realizowane pod pretekstem ułatwienia wjazdu pojazdów laboratoryjno-diagnostycznych na organizowane od kilkunastu lat w Parku Miejskim imprezy z cyklu „Zdrowe Wadowice” stworzy pretekst do wjeżdżania do Parku Miejskiego także innym pojazdom i w innych okolicznościach, a zatem do dodatkowego zapylenia i zatrucia spalinami tej oazy świeżego powietrza.

Budowa nowej sceny letniej amfiteatru parkowego, znacznie przewyższającej gabarytami dotychczasową muszlę koncertową, zaburzy układ kompozycyjny Parku w jego głównej osi. Połączenie trybun parkowego amfiteatru z rozbudowanymi budynkami gospodarczymi stworzy w środku zespołu zieleni wyspę infrastruktury kubaturowej, która nie jest konieczna z punktu widzenia programu funkcjonalnego Parku, a zlikwiduje część obszaru zieleni i zeszpeci tę część Parku. Dobudowa nowych elementów (tzw. ogrodu zimowego) do zachowanego obiektu TUMWiO, znanego także jako „Schronisko Górnica”, mającego charakter budynku letniego, naruszy układ kompozycyjny tego obiektu a także wyraźnie i nieodwracalnie zniekształci przestrzeń wokół niego. Również planowana modernizacja Kopca Adama Mickiewicza może niekorzystnie zmienić jego walory.

Dostosowanie istniejących kortów tenisowych o naturalnej nawierzchni do funkcji lodowiska miejskiego także wymusi zmiany tego historycznego już obiektu, a planowana lokalizacja elementów siłowni na świeżym powietrzu, ścianek wspinaczkowych czy innych elementów sensorycznych może stać się dodatkowym problemem dla gospodarza Parku. Ktoś będzie bowiem musiał czuwać zarówno nad bezpieczeństwem użytkowników, jak też nad zabezpieczeniem urządzeń w porach, gdy nie będą one użytkowane, szczególnie, że Park Miejski położony jest poza licznie uczęszczanym centrum Wadowic.

Planowane przekształcenia Parku Miejskiego spowodują masowy ruch pojazdów oraz ekip technicznych wykonujących prace budowlane, a zatem nie pozostaną bez wpływu na istniejącą szatę botaniczną oraz faunę Parku, co przyczyni się do zniszczenia historycznych i nierzadko unikatowych okazów roślinnych oraz siedlisk czy gniazd niektórych gatunków. Zniszczeniu lub naruszeniu ulegną przy tym istniejące obecnie ścieżki edukacyjne. Późniejsze odtworzenie stanu sprzed inwestycji – czyli istniejącego obecnie – w wielu wypadkach będzie wręcz niemożliwe.

Oceniając dzisiejszy stan zagospodarowania i wykorzystania Parku Miejskiego w Wadowicach, wszystkie te proponowane działania i inwestycje nie wydają się konieczne. Nawet jeżeli rozbudowa infrastruktury przyczyniłaby się do okresowego czy incydentalnego liczniejszego korzystania z tego miejsca przez mieszkańców, to straty przyrodnicze i krajobrazowe jakie spowoduje, radykalnie zubożą walory rekreacyjne i estetyczne Parku Miejskiego. Nie ma zatem żadnej pewności, czy nie spowodują one odwrócenia się części osób dotychczas korzystających od tego miejsca.

Reasumując, projektowane przekształcenia Parku Miejskiego nie służą podniesieniu jego walorów estetyczno-krajobrazowych ani funkcjonalnych, ale radykalnie zmieniają charakter tego miejsca ze szkodą dla podstawowej funkcji, jaką powinien być wypoczynek na świeżym powietrzu, z dala od zgiełku i hałasu centrum miasta. Ważnym a szkodliwym elementem tych zmian, jest także rażące zniekształcenie dotychczasowej infrastruktury parkowej, poprzez zatracenie (zniszczenie) historycznego i zabytkowego charakteru większości istniejących budowli i elementów: schroniska TUMWiO, kortów, muszli koncertowej oraz budynku wodociągów miejskich. W zamian wadowicki Park Miejski nic nie zyskuje, a zmiany polegające na zwiększeniu masowości wykorzystania tego elementu infrastruktury miejskiej są tylko hipotetyczne. Praktycznie wszystkie proponowane zmiany w Parku Miejskim – dobudowy, rozbudowy czy przebudowy infrastruktury, nie są uzasadnione jakimikolwiek potrzebami merytorycznymi, a ich sens można określić jako „zmiany dla zmiany”. Podjęcie próby realizacji tej pozbawionej większego sensu inwestycji w roku Stulecia Niepodległości Polski wygląda raczej jak demonstracja przeciwko tradycjom i historycznemu dorobkowi Wadowic i Wadowiczan.

Odrębnym pytaniem jest, czy wadowiczanie chcą i zgadzają się na tak daleko idące – jak zaproponowane w planach – zmiany w tym lubianym i chętnie uczęszczanym miejscu? Na razie bowiem przedstawione koncepcje rodzą same wątpliwości.

dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm RP

Fot. Krzysztof Sitko/Pressmania.pl

Zapraszamy do lektury 6. Numeru Biuletynu informacyjnego Brynkus! W sieci do pobrania TUTAJ.