Poseł Brynkus > Aktualności > Aktualności > Niby-obwodnica w stylu Klinowskiego – na pół gwizdka i bez kompletu uzgodnień?

Niby-obwodnica w stylu Klinowskiego – na pół gwizdka i bez kompletu uzgodnień?

Poseł na Sejm RP Józef Brynkus zapytał władze Wadowic i Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad o realia budowy szumnie zapowiadanego przez burmistrza Mateusza Klinowskiego „domknięcia” śródmiejskiej obwodnicy Wadowic, od ronda gen. Leopolda Okulickiego do DK-28 pod Dzwonkiem. Odpowiedzi obu instytucji różnią się wyraźnie, pokazując indolencję burmistrza Wadowic i propagandowy charakter jego wypowiedzi podczas niedawnego spotkania z mieszkańcami w Wadowickim Centrum Kultury.

Burmistrz Klinowski podczas spotkania z mieszkańcami w WCK odtrąbił „sukces” w postaci zaprojektowania budowy ostatniego etapu tzw. śródmiejskiej drogi obwodowej. Okazuje się jednak, że do sukcesu droga jeszcze daleka, a według założeń także standard tego odcinka drogi będzie dosyć daleki od marzeń mieszkańców.

Według przekazanych posłowi informacji Gminy Wadowice lokalizacja obwodnicy jest wynikiem uzgodnień z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad Oddział Kraków i w czasie kilku spotkań przedstawicieli inwestora (Gminy) oraz GDDKiA wypracowano kompromis i finalny przebieg drogi „tak aby nie pozostawał w kolizji z obiektem mostowym zaprojektowanym w ciągu Beskidzkiej Drogi Integracyjnej”.

Włodarze Gminy twierdzą, że zlecono już wykonanie projektu według uzgodnień z GDDKiA, przy czym „uwzględniono szereg uwarunkowań terenowych” a dokumenty planistyczno-koncepcyjne przedstawiono GDDKiA w kolejnych wystąpieniach z: 28 listopada 2016 roku, 26 lipca, 8 września i 10 listopada 2017 r. oraz 31 stycznia i 5 kwietnia 2018 r., uwzględniając w nich m.in. „przebieg BDI i węzeł drogowy >Wadowice<”. Gmina przyznaje, że projektowany odcinek obwodnicy ma być drogą gminną o niższych parametrach technicznych niż dotychczasowa obwodnica.

Tę ostatnią informację potwierdza pismo GDDKiA, w którym stwierdzono, że Dyrekcja „uzgodniła pozytywnie przedłożoną koncepcję podłączenia projektowanej obwodnicy do drogi krajowej nr 52 Bielsko-Biała – Głogoczów (rondo gen. L. Okulickiego) i drogi krajowej nr 28 Zator – Medyka (ul. Zegadłowicza)”, która nie będzie stanowiła przebiegu drogi krajowej.

W dołączonej do informacji GDDKiA kopii uzgodnienia z dnia 17 kwietnia 2018 r. napisano jednak „Jednocześnie zwracamy uwagę, że przy projektowanej obwodnicy śródmiejskiej nie zapewniono obsługi przyległego terenu w rejonie BDI (brak dróg dojazdowych). Projekt BDI w swoim opracowaniu rozwiązywał obsługę terenów przyległych do BDI poprzez zaprojektowanie dróg dojazdowych. Na dalszym etapie projektowania śródmiejskiej ulicy obwodowej łączącej rondo gen. L. Okulickiego z ul. Zegadłowicza w Wadowicach projektant powinien rozwiązać problem obsługi terenów przyległych do projektowanej obwodnicy w rejonie projektowanej BDI.”

Jak z powyższego wynika, jest projekt i… jeszcze nie całkiem jest. Trzeba także zauważyć, że proponowany przebieg drogi nie tylko ma niższe parametry techniczne od istniejącego już ciągu śródmiejskiej obwodnicy Wadowic, ale przede wszystkim biegnie w rejonie osiedla nr 1 w Wadowicach – m.in. w sąsiedztwie tzw. osiedla gorzeńskiego – co zapowiada szereg dolegliwości dla tamtejszych mieszkańców.

Prace Gminy Wadowice nad koncepcją tego fragmentu obwodnicy przypominają nieco chocholi taniec, w którym odrzucono wcześniejsze dobre koncepcje i projekty nie budzące kontrowersji czy problemów, a przyjęto nowe rozwiązania, znacznie mniej korzystne dla mieszkańców i słabiej rozwiązujące problemy techniczne. Czyżby „dobre” było wrogiem lepszego? Czy raczej, zgodnie ze starym polskim przysłowiem, burmistrz Mateusz Klinowski: jak stryjek, zamienił siekierkę na kijek?

Krzysztof Sitko/Pressmani.pl


Opracowanie: Biuro Poselskie posła na Sejm RP dra hab. Józefa Brynkusa