Poseł Brynkus > Aktualności > Aktualności > Wniosek o pośmiertne odznaczenie Mieczysława Zaręby – Żołnierza Wyklętego

Wniosek o pośmiertne odznaczenie Mieczysława Zaręby – Żołnierza Wyklętego

W dniu 19 marca 2018 roku poseł na Sejm RP dr hab. Józef Brynkus skierował do Prezydenta RP dra Andrzeja Dudy wniosek o pośmiertne nadanie Orderu Krzyża Niepodległości z Mieczami I klasy zamordowanemu podczas obławy w 1949 r. uczestnikowi podziemia niepodległościowego na Ziemi Wadowickiej – Żołnierzowi Wyklętemu Mieczysławowi Zarębie.

Wniosek posła Józefa Brynkusa został przez Kancelarię Prezydenta RP skierowany do dalszego procedowania w Urzędzie do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, gdzie poseł przesłał informację dotyczącą bohaterskiego Żołnierza Niezłomnego.

Mieczysław Zaręba pochodził z Baczyna w gminie Budzów i był m.in. żołnierzem Grupy Operacyjnej „Zorza” dowodzonej przez kaprala Jana Sałapatka „Orła”. Osaczony w jednym z gospodarstw w Zachełmnej 6 grudnia 1949 r. nad ranem, ciężko ranny porwany został przez funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego z Wadowic, którzy usiłowali wywieźć rannego z terenu zagrożonego przez partyzantów. Kiedy wzywał pomocy, został dobity strzałem pistoletowym przez dowodzącego akcją funkcjonariusza UB.

Po przekazaniu sowitej łapówki przez matkę zamordowanego pracownikom PUBP w Wadowicach, jego ciało nie zostało wywiezione do Krakowa, ale potajemnie pochowane – pod nadzorem ubowców – na wadowickim Cmentarzu Parafialnym. Przez wiele lat poza nazwiskiem i datą śmierci nie było wiadomo, kim był pochowany.

Dzięki staraniom rodziny Mieczysława Zaręby, wspartym przez działania pracowników krakowskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej i Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, w jesieni ubiegłego roku grób M. Zaręby uznany został za grób wojenny i wpisany do stosownego rejestru. Obecnie trwają przygotowania do jego renowacji i umieszczenia właściwej tablicy epitafijnej.

Równocześnie z wnioskiem o pośmiertne odznaczenia zamordowanego żołnierza, poseł prof. Józef Brynkus zwrócił się do prokuratora pionu ścigania IPN z wnioskiem o przeprowadzenie śledztwa dotyczącego okoliczności zamordowania Mieczysława Zaręby.

Opracował Michał Siwiec-Cielebon, pracownik Biura Poselskiego posła na Sejm RP dra hab. Józefa Brynkusa.

Pełna treść wniosku do Prezydenta RP Andrzeja Dudy:

Wadowice, dnia 19 marca 2018 roku

 

        Szanowny Pan
      Prezydent RP
            dr Andrzej Duda
Warszawa

 

Szanowny Panie Prezydencie!
Zwracam się z wnioskiem o nadanie ś. p. Mieczysławowi Zarębie, jednemu z Żołnierzy Wyklętych walczących na Ziemi Wadowickiej Krzyża klasy I z Mieczami Orderu Krzyża Niepodległości – pośmiertnie.

Po wieloletnich staraniach rodziny znajdujący się na wadowickim Cmentarzu Parafialnym grób Mieczysława Zaręby, partyzanta Grupy Operacyjnej „Błyskawica” i Grupy Operacyjnej „Zorza”, podległych najpierw Narodowemu Zjednoczeniu Wojskowemu a później Armii Polskiej w Kraju, został uznany za grób wojenny. Obecnie prowadzone są prace zmierzające do właściwego jego oznaczenia i umieszczenia na nim tablicy epitafijnej informującej o pochowanym żołnierzu. Renowacja grobu nastąpi prawdopodobnie w 2019 r., czyli w roku 90. rocznicy urodzin i 70. rocznicy śmierci Mieczysława Zaręby.

Mieczysław Zaręba urodził się 13 marca 1929 roku w Baczynie w powiecie wadowickim. W wieku niespełna 15. lat wywieziony został na roboty przymusowe do Niemiec. Po zakończeniu działań wojennych i krótkim pobycie w polskich obozach wojskowych na Zachodzie powrócił do kraju. Prawie natychmiast po przyjeździe do rodzinnego Baczyna nawiązał kontakt z kolegami działającymi w podziemiu niepodległościowym, zostając żołnierzem GO „Błyskawica” a następnie wyłonionej z części tej grupy GO „Zorza”, podległych kolejno NZW a później APwK. Po likwidacji tych struktur dowódczych przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa pozostał w nielicznej kadrowej grupie żołnierzy podziemia, używającej wtedy nazwy GOAK „Zorza” i dowodzonej przez kaprala Jana Sałapatka „Orła”.

Późną jesienią 1949 r. żołnierze grupy „Zorza” zostali dla przezimowania zamelinowani w gospodarstwach współpracujących z odziałem mieszkańców kilku wsi. Mieczysław Zaręba ukrywał się we wsi Zachełmna w powiecie wadowickim. Niestety, jeden z kolegów M. Zaręby – Marian Lempart – wiedzący o miejscu jego ukrycia okazał się być agentem UB i w nocy z 5 na 6 grudnia 1949 r. spowodował obławę sił UB i MO mającą na celu ujęcie Zaręby. Wezwany nad ranem 6 grudnia 1949 r. przez funkcjonariuszy UB do poddania się, Mieczysław Zaręba podjął nierówną walkę, w której został ciężko ranny. Zaplanowana jako cicha i szybka akcja bezpieki nie powiodła się, gdyż ciężko ranny M. Zaręba po załadowaniu na furmankę, którą usiłowano go wywieźć poza zagrożony przez partyzantów teren, głośno jęczał i wzywał pomocy. Prawdopodobnie ze strachu przed zaalarmowaniem innych ukrywających się partyzantów i ewentualnym odbiciem rannego – był już świt i mieszkańcy wsi wstawali na roraty – dowodzący akcją funkcjonariusz UB, sierż. Franciszek Jamrozik dobił Mieczysława Zarębę strzałem z pistoletu w tył głowy.

Ciało zabitego przewieziono do PUBP w Wadowicach, skąd miało zostać wywiezione do Krakowa. Rodzina podjęła jednak błyskawiczne starania o wykupienie zwłok i po przekazaniu przez matkę zabitego znacznej łapówki dla funkcjonariuszy PUBP w Wadowicach, ciało wydano rodzinie i pozwolono pochować na Cmentarzu Parafialnym w Wadowicach, ale bez oficjalnej ceremonii pogrzebowej. Rodzina obmyła oraz przebrała zabitego i pochowała pod czujnym nadzorem funkcjonariuszy UB, grób zaś oznaczono jedynie tabliczką z napisem „Mieczysław Zaręba, żył lat 19”. Faktycznie w chwili śmierci M. Zaręba miał ponad 20 lat.

Wspomniana tabliczka dotrwała na grobie do ubiegłego roku, kiedy rodzina M. Zaręby podjęła starania o oznaczenie jego grobu informacją o okolicznościach śmierci pochowanego. Dzięki działaniom pracowników Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, Wojewoda Małopolski wydał decyzję o uznaniu grobu Mieczysława Zaręby na wadowickim Cmentarzu Parafialnym za grób wojenny w myśl ustawy o grobach wojennych. Po renowacji grobu zostanie na nim umieszczone stosowne epitafium.

Ponieważ Mieczysław Zaręba zginął w samotnej walce i pochowany został praktycznie w tajemnicy, nigdy nie został należycie wyróżniony czy odznaczony przez kompetentne władze Rzeczypospolitej. W moim przekonaniu Mieczysław Zaręba w pełni zasługuje na nadanie mu przez Pana Prezydenta – zgodnie z kryteriami nadawania tego odznaczenia – Krzyża z Mieczami Orderu Krzyża Niepodległości, gdyż był osobą, która walczyła z bronią w ręku o niepodległość i suwerenność Ojczyzny z niezwykłym poświęceniem. W przypadku pozytywnej decyzji Pana Prezydenta informacja o nadanym odznaczeniu zostanie umieszczona na wspomnianej tablicy epitafijnej nagrobka M. Zaręby. Dlatego wnioskuję jak we wstępie.

Z wyrazami szacunku
dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm RP

Pełna treść pisma skierowanego do Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych:

Wadowice, dnia 4 kwietnia 2018 roku

 

       Szanowny Pan
                Jan Józef Kasprzyk
                                                    Szef Urzędu do Spraw Kombatantów
                               i Osób Represjonowanych
Warszawa

 

Szanowny Panie Ministrze!
W dniu 19 marca br. wystąpiłem do Kancelarii Prezydenta RP z prośbą o pośmiertne nadanie przez Prezydenta RP ś. p. Mieczysławowi Zarębie, jednemu z Żołnierzy Wyklętych walczących na Ziemi Wadowickiej Krzyża Orderu Krzyża Niepodległości klasy I z Mieczami. Mój wniosek jest zwieńczeniem starań rodziny ś. p. M. Zaręby o nadanie jego miejscu pochówku na Cmentarzu Parafialnym w Wadowicach statusu grobu wojennego i właściwe upamiętnienie tego faktu na tablicy epitafijnej. M. Zaręba był partyzantem Grupy Operacyjnej „Błyskawica” a później Grupy Operacyjnej „Zorza”, podległych kolejno Narodowemu Zjednoczeniu Wojskowemu i Armii Polskiej w Kraju. Obecnie prowadzone są prace zmierzające do właściwego oznaczenia miejsca jego pochowania i umieszczenia tablicy epitafijnej informującej o pochowanym żołnierzu. Renowacja grobu nastąpi prawdopodobnie w 2019 r., czyli w roku 90. rocznicy urodzin i 70. rocznicy śmierci Mieczysława Zaręby.

Zostałem poinformowany przez Kancelarię Prezydenta RP, że wniosek mój skierowany został na ręce Pana Ministra, celem rozważenia i podjęcia właściwych działań. Przekazuję zatem dostępne mi informacje w tej sprawie z gorącą prośbą o wystąpienie Pana Ministra ze stosownym wnioskiem o nadanie tego orderu.

Mieczysław Zaręba urodził się 13 marca 1929 roku w Baczynie w powiecie wadowickim. W wieku niespełna 15. lat wywieziony został na roboty przymusowe do Niemiec. Po zakończeniu działań wojennych i krótkim pobycie w polskich obozach wojskowych na Zachodzie powrócił do kraju. Prawie natychmiast po przyjeździe do rodzinnego Baczyna nawiązał kontakt z kolegami działającymi w podziemiu niepodległościowym, zostając żołnierzem GO „Błyskawica”, a następnie wyłonionej z części tej grupy GO „Zorza”, podległych kolejno NZW a później APwK. Po likwidacji tych struktur dowódczych przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, pozostał w nielicznej kadrowej grupie żołnierzy podziemia, używającej wtedy nazwy GO AK „Zorza” i dowodzonej przez kaprala Jana Sałapatka „Orła”.

Późną jesienią 1949 r. żołnierze grupy „Zorza” zostali dla przezimowania zamelinowani w gospodarstwach współpracujących z odziałem mieszkańców kilku wsi. Mieczysław Zaręba ukrywał się we wsi Zachełmna w powiecie wadowickim. Niestety, jeden z kolegów M. Zaręby – Marian Lempart – wiedzący o miejscu jego ukrycia był agentem UB i w nocy z 5 na 6 grudnia 1949 r. spowodował obławę sił UB i MO mającą na celu ujęcie Zaręby. Wezwany nad ranem 6 grudnia 1949 r. przez funkcjonariuszy UB do poddania się, Mieczysław Zaręba podjął nierówną walkę, w której został ciężko ranny. Zaplanowana jako cicha i szybka akcja bezpieki nie powiodła się, gdyż ciężko ranny M. Zaręba po załadowaniu na furmankę, którą usiłowano go wywieźć poza zagrożony przez partyzantów teren, głośno jęczał i wzywał pomocy. Prawdopodobnie ze strachu przed zaalarmowaniem innych ukrywających się partyzantów oraz ewentualnym odbiciem rannego – był już świt i mieszkańcy wsi wstawali na roraty – dowodzący akcją funkcjonariusz PUBP Wadowice, sierż. Franciszek Jamrozik dobił Mieczysława Zarębę strzałem z pistoletu w tył głowy.

Ciało zabitego przewieziono do PUBP w Wadowicach, skąd miało zostać wywiezione do Krakowa. Rodzina podjęła jednak błyskawiczne starania o wykupienie zwłok i po przekazaniu przez matkę zabitego znacznej łapówki dla funkcjonariuszy PUBP w Wadowicach, ciało wydano rodzinie i pozwolono pochować na Cmentarzu Parafialnym w Wadowicach, ale bez oficjalnej ceremonii pogrzebowej. Rodzina obmyła oraz przebrała zabitego i pochowała pod czujnym nadzorem funkcjonariuszy UB, grób zaś oznaczono jedynie tabliczką z napisem „Mieczysław Zaręba, żył lat 19”. Faktycznie w chwili śmierci M. Zaręba miał ponad 20 lat.

Wspomniana tabliczka dotrwała na grobie do ubiegłego roku, kiedy rodzina M. Zaręby podjęła starania o oznaczenie jego grobu informacją o okolicznościach śmierci pochowanego. Dzięki działaniom pracowników krakowskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, Wojewoda Małopolski wydał decyzję o uznaniu grobu Mieczysława Zaręby na wadowickim Cmentarzu Parafialnym za grób wojenny w myśl ustawy o grobach wojennych. Po renowacji grobu zostanie na nim umieszczone stosowne epitafium.

Ponieważ Mieczysław Zaręba zginął w samotnej walce i pochowany został praktycznie w tajemnicy, nigdy nie został należycie wyróżniony czy odznaczony przez kompetentne władze Rzeczypospolitej. W moim przekonaniu Mieczysław Zaręba w pełni zasługuje na nadanie mu przez Pana Prezydenta – zgodnie z kryteriami nadawania tego odznaczenia – Krzyża z Mieczami Orderu Krzyża Niepodległości, jako najstosowniejszego do zasług i okoliczności śmierci, ponieważ był osobą, która walczyła z bronią w ręku o niepodległość i suwerenność Ojczyzny z niezwykłym poświęceniem. Informacja o nadanym odznaczeniu – w przypadku pozytywnej decyzji Pana Prezydenta – powinna zostać umieszczona na wspomnianej tablicy epitafijnej nagrobka M. Zaręby.

Dlatego jeszcze raz gorąco proszę Pana Ministra o podjęcie inicjatywy w celu należytego uhonorowania żołnierza, który wierny Ojczyźnie do ostatka nie chciał dać się ująć wrogowi, a swoją wolę walki przypłacił męczeńską śmiercią.

Z wyrazami szacunku
dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm RP

Fot. portal prezydent.pl