Poseł Brynkus > Aktualności > Aktualności > Próba nowelizacji ustawy dezubekizacyjnej pod dyktando „aparatu represji” rodem z PRL?

Próba nowelizacji ustawy dezubekizacyjnej pod dyktando „aparatu represji” rodem z PRL?

W trakcie plenarnego posiedzenia Sejmu przedstawiłem stanowisko Klubu Parlamentarnego Kukiz’15 w pierwszym czytaniu nowelizacji tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Uważam, że przedłożony projekt powinien być odrzucony, ponieważ usiłuje przywrócić nienależne przywileje ludziom, którzy przez wiele lat utrzymywali Polaków w stanie zniewolenia i uniemożliwiali odzyskanie niepodległości przez Polskę, a czynili to na zlecenie obcego mocarstwa i wrogiego Polsce i Polakom systemu totalitarnego, któremu też wierni służyli.

Panie Marszałku,
Przedstawiam stanowisko Klubu Kukiz’15 do projektu ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin – druk sejmowy nr 2294.

Założenia ogólne:
Projekt złożyli wnioskodawcy reprezentowani w znacznej części przez byłych funkcjonariuszy komunistycznych organów bezpieczeństwa – co wskazuje, że jest to projekt środowiska poddanego działaniu ustawy z grudnia 2016 roku.

Głównym zadaniem procedowanej zmiany jest przywrócenie stanu sprzed tego okresu. Zmiana ma przywrócić naliczenia emerytury według wskaźników 1,3 i 2,6 procent podstawy wymiaru, zamiast wprowadzonego zmianą z 2016 roku wskaźnika 0,00 procent za okres służby w organach bezpieczeństwa państwa tzw. Polski Ludowej.

Nowością w obecnej legislacji jest propozycja wliczenia do czasu służby przeliczanego według wyższego wskaźnika procentowego, okresu współpracy, bez wiedzy przełożonych, oraz czynnego wspierania osób i organizacji działających na rzecz niepodległości Państwa Polskiego. Ta propozycja to klasyczna „zasłona dymna” i próba otworzenia furtki dla byłych funkcjonariuszy, którzy będą tworzyli legendy o swojej współpracy z niepodległościowcami.

Wnioskodawcy generalnie odrzucają art. 8a ustawy pozwalający Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji ocenić indywidualnie i w szczególnie uzasadnionych przypadkach wyłączyć byłego funkcjonariusza spod działania ustawy z grudnia 2016 roku.

Uzasadnienie procedowanego dziś projektu oparte zostało na fałszywych tezach, że: ustawa wprowadzona w 2016 roku narusza fundamentalne zasady konstytucyjne, przez to, że:

Ignoruje zasadę zaufania obywateli do państwa – Wręcz przeciwnie, zrywając z utrwaleniem porządku ustalonego w czasie tzw. okrągłego stołu, zmiana z 2016 r. przywróciła właśnie zaufanie obywateli do państwa, naruszone m. in. utrzymaniem przez wiele lat systemu komunistycznego uprzywilejowanego naliczania emerytur i rent dla byłych funkcjonariuszy komunistycznych organów bezpieczeństwa, prowadzących działania przeciwko Polsce i Polakom. Przypomnę, że wielu z nich do końca Polski Ludowej otrzymywało podwójne emerytury za udział w zwalczaniu niepodległościowego podziemia. Niektórzy we wnioskach pisali nawet o latach końca 50-lecia XX w., co też jest charakterystyczne.

Wnioskodawcy twierdzą, że ustawa z grudnia 2016 roku podważa ochronę praw nabytych przez funkcjonariuszy komunistycznych organów bezpieczeństwa – Prawa nabyte w sposób niegodziwy (w wyniku dealu zawartego przy Okrągłym Stole przez komunistyczne organy bezpieczeństwa ze starannie dobranymi przedstawicielami opozycji, spośród których wielu było z tymi służbami związane), dające nienależne uprzywilejowanie w stosunku do pozostałych obywateli Rzeczpospolitej, nie powinny być chronione prawem;

Wnioskodawcy twierdzą również, że ustawa z grudnia 2016 roku łamie zasadę niedziałania prawa wstecz – Absolutnie nie łamie, bowiem nie zażądano w niej od byłych funkcjonariuszy zwrotu świadczeń naliczonych w uprzywilejowany sposób i pobranych w latach 1990-2016;

Ustawa z grudnia 2016 roku nie jest też – jak podnoszą wnioskodawcy – ustawą represyjną łamiącą zasadę domniemania niewinności oraz wymierzania kary jedynie na podstawie wyroku sądu – Nie jest w żadnym wymiarze i znaczeniu ustawą represyjną, a jedynie aktem przywracającym społeczne poczucie sprawiedliwości;

Ustawa z grudnia 2016 roku nie stosuje też odpowiedzialności zbiorowej wobec funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa komunistycznego. Przywraca zaś właściwe proporcje wymiaru świadczeń, wcześniej przez lata nienależnie zawyżonych na korzyść funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa. Dotyczy natomiast całej grupy służącej obcym interesom, działającej przeciw Polsce i Polakom. Zatem brak jest podstawy, aby Suwerenne Państwo Polskie płaciło naliczane w sposób uprzywilejowany świadczenia za te antypolskie działania;
Należy przy tym pamiętać, że komunistyczne organy bezpieczeństwa nie składały się ze struktur dobrych i złych, ale w całości były organami antyobywatelskimi i antyludzkimi, zaś akces do służby w nich wyrażali dobrowolnie ludzie dorośli i świadomi tego, do jakiej służby wstępują;

Nie do przyjęcia jest argument wnioskodawców dzisiejszej legislacji, że ustawa z grudnia nie indywidualizuje oceny pracy funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa PRL – Zarzut ten nie wytrzymuje krytyki, ponieważ właśnie wtedy ustawa byłaby ustawą represyjną, oceniającą działania poszczególnych funkcjonariuszy i od tego uzależniającą przyznawane im świadczenia. Tymczasem zmiana ustawy z 2016 r. odniosła się do generaliów. Uznała, że za służbę w antypolskich formacjach represji obecne suwerenne Państwo Polskie nie powinno wypłacać świadczeń i to w dodatku naliczanych w sposób uprzywilejowany;

W sposób oczywiście fałszywy wnioskodawcy sugerują, ze Polska Rzeczpospolita Ludowa była państwem totalitarnym tylko do 1956 r., co jest absolutnie nieprawdziwe, gdyż system totalitarny w Polsce funkcjonował co najmniej do 4 czerwca 1989 r., zaś znaczna część organów, których funkcjonariuszy dotyczy ustawa z grudnia 2016 r. działała jeszcze do lipca 1990 r. i prowadziły wiele działań godzących w demokratyzację życia politycznego w kraju;
Kolejną fałszywą tezą przyjętą przez wnioskodawców, jest założenie, że działające w 1990 roku tzw. komisje kwalifikacyjne były komisjami weryfikującymi b. funkcjonariuszy komunistycznych organów bezpieczeństwa. W rzeczywistości komisje kwalifikacyjne miały ograniczoną możliwość oceny funkcjonariuszy. W ich składach zasiadało wiele osób powiązanych z komunistycznymi służbami. Dzisiaj wiadomo o tym z akt przechowywanych w Instytucie Pamięci Narodowej. Członkowie komisji nie mieli wglądu w dokumentacją aktową resortu, zatem kwalifikacja funkcjonariuszy do nowych służb była tylko powierzchowna i nie miała nic wspólnego z weryfikacją;

Wnioskodawcy nieprawdziwie wskazują, że zmiana ustawy z 2016 r. całkowicie pozbawia świadczeń byłych funkcjonariuszy komunistycznych organów bezpieczeństwa, podczas kiedy w rzeczywistości jedynie zmniejsza im świadczenia pobierane wskutek nienależnego zawyżonego naliczania. Nikt nie został pozbawiony świadczeń całkowicie, a zatem przywoływanie opinii Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w tym zakresie, jest nadużyciem ze strony wnioskodawców z KIU.

Już tylko wskazane wyżej argumenty pozwalają na uznanie, że projekt powinien być odrzucony, ponieważ usiłuje przywrócić nienależne przywileje ludziom, którzy przez wiele lat utrzymywali Polaków w stanie zniewolenia i uniemożliwiali odzyskanie niepodległości przez Polskę, a czynili to na zlecenie obcego mocarstwa i wrogiego Polsce i Polakom systemu totalitarnego, któremu też wierni służyli.

dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm RP

Brak logiki w zapisach nowelizacji ustawy. Pytanie do Ministra MSWiA:

SBecy odpowiadali za śmierć wielu opozycjonistów w mrocznych czasach PRL:


Opublikowano przez Biuro Poselskie dra hab. Józefa Brynkusa