Poseł Brynkus > Aktualności > Aktualności > Klub Kukiz’15 za przyjęciem ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy

Klub Kukiz’15 za przyjęciem ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy

Podczas plenarnego posiedzenia Sejmu przedstawiłem stanowikso Klubu Kukiz’15 ws uchwały SENATU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ, dr. 2062. Oszacowano, że ustawa w nowym brzmieniu obejmie ok. 71 tys. osób. Warto zatem przypomnieć, że deportacjami do pracy przymusowej objętych było w latach wojny i jeszcze po jej zakończeniu kilka milionów Polaków. Jak widać, z uprawnień w postaci niewielkich przecież ułatwień w codziennym życiu schorowanych ludzi, skorzysta zaledwie kilka procent spośród pokrzywdzonych. Zdecydowana większość osób nie doczekała nawet tak skromnego ekwiwalentu za swoje krzywdy i utratę zdrowia. Zastanówmy się zatem szerzej nad ujednoliceniem polityki w zakresie poszanowania coraz mniej licznych grup ludzi, którzy dla Polski ponieśli ofiary lub cierpieli za to, że są Polakami.

Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Ministrze,
Przedstawiam stanowisko Klubu Kuiz’15 do uchwały SENATU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 15 listopada 2017 r. projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, dr. 2062

Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych obejmuje opieką kilka środowisk o zróżnicowanej liczebności i różnym charakterze zasług oraz skali doznanych krzywd od różnych okupantów.

Obok weteranów II wojny światowej i zmagań niepodległościowych okresu powojennego, wdów i wdowców po kombatantach, świadczeniami w różnym zakresie objęte są środowiska uczestników wystąpień wolnościowych z okresu PRL (z lat 1956-1989), a także osoby deportowane do pracy przymusowej oraz osadzone w obozach pracy przez III Rzeszę i ZSRS.

Przez wiele lat każdemu z tych środowisk przysługiwały różne uprawnienia materialne, zdrowotne czy tylko honorowe.

Wprowadzana zmiana ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę oraz Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich, a także niektórych innych ustaw, stanowi krok w dobrym kierunku.

Naprawia ona słabości wcześniejszej ustawy, spowodowane zapewne obawą – i tu nie ma się co okłamywać – że zbyt duża liczba beneficjentów ustawy w chwili jej wprowadzania – a był to rok 1996 – mogłaby istotnie zaważyć na i tak nie zawsze właściwym funkcjonowaniu systemie opieki zdrowotnej.

Przyznano wówczas temu, dość licznemu wtedy środowisk, świadczenie finansowe, mniejsze zresztą niż dodatek kombatancki. Odstąpiono zaś od przyznania innych form wsparcia i ekwiwalentu za doznane krzywdy i uszczerbek zdrowotny.

W efekcie do już wcześniej zróżnicowanych form wsparcia różnych grup kombatantów i weteranów, dołożono kolejną grupę oszacowaną w zakresie pomocy jeszcze inaczej. Paradoksem tej sytuacji jest, że ludzie nierzadko przez wiele lat poddani drastycznym formom represji w postaci zesłania i wyniszczającej organizm pracy przymusowej, a zatem niewątpliwie z poważnymi uszczerbkami zdrowotnymi ujawniającymi się z upływem czasu, nie mieli żadnych ułatwień w zakresie dostępu do opieki zdrowotnej.

Zatem podstawowe dobrodziejstwo wprowadzanej obecnie zmiany polega na uproszczeniu dostępu do opieki zdrowotnej i likwidacji utrudnień czy uciążliwości w procesie nabywania środków farmaceutycznych (obsługa poza kolejnością w zakładach opieki zdrowotnej i aptekach), a także ułatwieniu korzystania z ambulatoryjnej pomocy specjalistycznej. To ważne, gdyż jest to grupa osób w podeszłym wieku i niewątpliwie z szeroką gamą problemów zdrowotnych.

Ważne jest także przyznanie tej grupie osób pierwszeństwa w dostępie do środowiskowej opieki socjalnej i uzyskania w koniecznych przypadkach miejsc w domach pomocy społecznej.

Samo ustanowienie i wydanie tym osobom odpowiednich legitymacji jest tylko działaniem formalno-technicznym, koniecznym dla sprawnego zrealizowania postanowień nowelizowanej ustawy. W symbolicznym zakresie będzie też miało to znaczenie godnościowe – potwierdzenia statusu i uprawnienia.

Dobrze, że uprawnieni do świadczeń będą mogli liczyć na wsparcie samorządów w zakresie korzystania z komunikacji lokalnych czy uprawnień do korzystania  z pomocy społecznej.

Ale właśnie ten punkt każe zastanowić się, dlaczego w tym zakresie unika się ujednolicenia zasad i pozostawia to uznaniowości samorządów. Podobnie jest np. w przypadku działaczy opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych z przyczyn politycznych. Udostępniony na stronie internetowej UdSKiOR zbiór pism (odpowiedzi poszczególnych samorządów dużych polskich miast i aglomeracji na zapytanie w tej kwestii wystosowane przez Kierownika Urzędu) pokazuje, poprzez znaczne zróżnicowanie form ulg taryfowych w komunikacji, a czasem całkowity ich brak, czy też przez zakres przyznawanych świadczeń z pomocy społecznej, jak zróżnicowana jest społeczna wrażliwość samorządowców.

Dyskutując zatem nad obecnie wprowadzanymi zmianami, warto postawić pytanie, czy nie lepsze byłoby wprowadzenie ogólnego ustawowego katalogu uprawnień, a jeżeli już cokolwiek różnicować, to przez ustawowe określenie kryteriów dostępu do nich dla poszczególnych grup uprawnionych. Wtedy wprawdzie jako ustawodawcy weźmiemy na siebie ciężar odpowiedzialności za ustalenie hierarchii uprawnień, ale unikniemy uznaniowego i nie zawsze godnego traktowania uprawnionych przez mniej wrażliwych przedstawicieli samorządów.

I na zakończenie jeszcze jedna refleksja. Oszacowano, że ustawa w nowym brzmieniu obejmie ok. 71 tys. osób. Warto zatem przypomnieć, że deportacjami do pracy przymusowej objętych było w latach wojny i jeszcze po jej zakończeniu kilka milionów Polaków. Jak widać, z uprawnień w postaci niewielkich przecież ułatwień w codziennym życiu schorowanych ludzi, skorzysta zaledwie kilka procent spośród pokrzywdzonych.

Zdecydowana większość nie doczekała nawet tak skromnego ekwiwalentu za swoje krzywdy i utratę zdrowia. Zastanówmy się zatem szerzej nad ujednoliceniem polityki w zakresie poszanowania coraz mniej licznych grup ludzi, którzy dla Polski ponieśli ofiary lub cierpieli za to, że są Polakami.

Klub Kukiz’15 opowiada się za przyjęciem tej ustawy.

dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm RP, Kukiz’15