Poseł Brynkus > Aktualności > W Polsce konieczne są reformy, które przeorają sądownictwo

W Polsce konieczne są reformy, które przeorają sądownictwo

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

– Zmiany w sądownictwie muszą być gruntowne – przekonywał na antenie Radia Kraków poseł Kukiz’15 Józef Brynkus. W środę prezydent Andrzej Duda spotka się z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych. Będzie z nimi rozmawiał o przygotowywanych w swojej kancelarii projektach ustaw dotyczących sądownictwa. „Potrzeba gruntownych zmian, które przeorają sądownictwo. Jeśli to będzie kosmetyka, opór będzie nie tylko ze strony Prawa i Sprawiedliwości, ale także części posłów Kukiz 15” – zapowiadał w porannej rozmowie Radia Kraków poseł Brynkus.

Mariusz Bartkowicz: Dzisiaj w pałacu prezydenckim spotkania z przedstawicielami wszystkich klubów parlamentarnych. Przez godzinę z reprezentacją każdego klubu prezydent będzie rozmawiał o przygotowywanych przez swoją kancelarię projektach ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS. Pan się spodziewa, że te spotkania jakiś przełom przyniosą?

Poseł dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków: Przede wszystkim prezydent dotrzymuje słowa i przeprowadzi konsultacje z ruchami politycznymi. Za to trzeba podziękować. Jeśli chodzi o sam przełom, to podejrzewam, że będzie to przedstawienie stanowisk prezydenta i ustosunkowanie się ze strony rozmówców. Ważną rzeczą będzie to, kto będzie reprezentował poszczególne kluby sejmowe. Jak to będą osoby znaczące, to będzie to świadczyło o możliwości debaty i o tym, że partie podeszły do tego poważnie.

Jeśli słyszymy takie głosy z kancelarii prezydenta, że projekty są właściwie gotowe, to myśli pan, że w ciągu tych kilku dni, które zostały do ujawnienia projektów, mogłyby tam zostać wprowadzone jakieś zasadnicze zmiany?

– Nie znamy nawet głównych kierunków zmian prezydenta. Stąd trudno powiedzieć, jaka będzie reakcja partii. Jednak prezydent nie spotyka się tylko ze względów kurtuazyjnych. On chce przedstawić taki plan, który będzie miał szansę na realizację w Sejmie.

To sprawi, że mniejsze napięcie będzie towarzyszyło dyskusji o reformie sądownictwa?

– Podejrzewam, że tak nie będzie. Żeby zreformować sądownictwo, trzeba tam gruntownych zmian. Jak to będzie kosmetyka, to będzie opór ze strony PiS i nie tylko. Kukiz’15 też opowiada się za gruntownymi zmianami. To dwie ustawy porządkujące pewien obszar sądownictwa. Tu też muszą być gruntowne zmiany. Jak ich nie będzie, to część posłów Kukiz’15 będzie miała opór wobec tych propozycji. Muszą być zmiany, które przeorają sądownictwo. Były zmiany w wymiarze sprawiedliwości, ale stale są takie rzeczy, że poseł ma prosić o interwencje. Stare praktyki sędziów i prokuratorów trwają w warunkach nowych.

Dwie ustawy sądownicze prezydent zawetował, trzecia – o ustroju sądów powszechnych – weszła w życie. W tej sprawie Bruksela ma do nas zastrzeżenia i uruchomiła drugi etap procedury, która wiąże się z postępowaniem o naruszenie zobowiązań wobec Unii. W tle jest nawet perspektywa wysokich kar dla Polski. Bruksela jest zdeterminowana, żeby Polskę doprowadzić do takiego momentu, żeby perspektywa kary stała się realna?

– To słowo Bruksela to wytrych. Chodzi o część Unii, która nie potrafi sobie poradzić z faktem, że Polska wybija się na autonomię w stosunku do UE i jej agend. Druga sprawa jest taka, że oni mają wsparcie w postaci określonych środowisk w Polsce. One akceptują postępowanie unijnych urzędników i to inspirują. Unia będzie zdeterminowana, ale my nie powinniśmy się bać. Jeszcze jedna kwestia. Nie bez przyczyny reagują oni na ustawę, którą prezydent podpisał. To znacząca ustawa. Do tej pory nie było tak, że sprawy będą losowane, że jest możliwość obserwowania spraw. Nie było tak, że sędziowie będą oceniani za wyniki pracy. Sprawy mogły być przeciągane w nieskończoność. Brakuje jednego elementu. Pomijam fakt, że Kukiz’15 chce, żeby reforma miała całościowy charakter. Brakuje stałego kontynuowania spraw, nie odraczania ich.

Pan wie, że Komisja Europejska do tych elementów reformy nie ma zastrzeżeń. Ma je do tego, że ustawa daje ministrowi sprawiedliwości prawo do uznaniowego powoływania i odwoływania prezesów. Ma też zastrzeżenie, że różnicuje się wiek emerytalny kobiet-sędziów i mężczyzn-sędziów.

– To jest zgodne z ustawą, która wejdzie w życie. Nie ma czegoś takiego. Rozumiem. Ten element różnicowania wieku kobiet i mężczyzn to pretekst. Z tego można się szybko wycofać. Jak osoba jest zdolna do wykonywania zadań, to może pracować także do określonego wieku. To, że w ustawie o zabezpieczaniu emerytalnym wprowadzono kryterium 60. roku życia dla kobiet to ukłon, którego domagały się pracujące kobiety, które wychowują dzieci.

Dzisiaj w Parlamencie Europejskim Jean Claude Juncker ma wygłosić doroczne przemówienie o stanie Unii, zaprezentować swoje pomysły na reformę i zdefiniować główne problemy. Rzeczpospolita pisze, że lista problemów Unii, jakie ma wyliczyć Juncker w kolejności najważniejszych to: Polska, Węgry, Turcja, Rosja i Brexit.

– Nawet jakby pan nie wymienił tych problemów, to można się było spodziewać. Chciałem powiedzieć, że boję się, w jakim stanie będzie Juncker. Takim standardowym jak wita przedstawicieli innych państw przez klepanie ich po twarzy? To nie jest zdrowe podejście. Kolejność tych spraw świadczy, że urzędnicy Unii nie mają świadomości, jakie problemy stoją przed UE.

Jakie?

– Podstawowym problemem powinna być kwestia tak zwanych uchodźców, którzy dalej dobijają się do bram Europy. Trzeba zabezpieczyć granice UE przed niekontrolowanym napływem. Druga sprawa to kwestia podmiotowości państw, żeby wielkie kraje nie miały specjalnej pozycji. One nadal taką mają. Żeby Niemcy zaimplementowały prawo europejskie, musi wyrazić zgodę Bundestag. To powinno być narzucone całościowo.

Więcej na portalu Radio Kraków.


Opublikowano przez Biuro Poselskie dra hab. Józefa Brynkusa

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone