Poseł Brynkus > Aktualności > Patologiczny system odwoławczy w ZUS

Patologiczny system odwoławczy w ZUS

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

W związku z prośbami o interwencje kierowanymi do mnie na adres mojego biura poselskiego w sprawie działalności ZUS na szkodę obywateli postanowiłem złożyć interpelację poselską do Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Pełna treść interpelacji poselskiej.

Szanowny Pan Zbigniew Ziobro
Minister Sprawiedliwości

 

Szanowny Panie Ministrze,
o złej organizacji systemu odwołań od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych pisze się w Polsce praktycznie od 1989 roku. Bowiem zmiana reżimu postępowania (przed organem rentowym zastosowanie mają przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, a więc to na organie rentowym spoczywa ciężar dowodowy, odwołanie od decyzji ZUS rozpatrywane jest z kolei wg przepisów postępowania cywilnego, co nakłada na stronę odwołującą obowiązek wykazania błędności decyzji, przy czym popełnione przez Organ uchybienia proceduralne nie mają znaczenia) rodzi dolegliwość finansową mogącą wpływać na osoby będące przekonane o pokrzywdzeniu przez ZUS, jednak obawiające się kosztów związanych z ewentualną przegraną.

Zgodnie z uchwałą SN z dnia 20 lipca 2016 roku, której to nadano moc zasady prawnej (III UZP 2/16) sprawy o ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku ubezpieczenia społecznego lub jego zakresu (o objęcie obowiązkiem ubezpieczenia społecznego; o podleganie ubezpieczeniom społecznym) do niezbędnych kosztów procesu zalicza się wynagrodzenie reprezentującego stronę radcy prawnego, biorąc za podstawę zasądzenia opłaty za jego czynności z tytułu zastępstwa prawnego stawki minimalne określone w § 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu.

Oznacza to, że niezadowolony z decyzji organu rentowego emeryt może być obciążony kwotą sięgającą nawet półrocznej emerytury, która i tak nie jest wysoka.

Taka sytuacja powoduje budzi obawy i drastycznie ogranicza prawo do sądu, gdyż ludzie zaczynają się bać zaskarżenia nawet oczywiście bzdurnej decyzji. Stan ten znany jest mi ze spotkań z wyborcami a także z napływających do biura poselskiego skarg indywidualnych.

Jako powód wydania wzmiankowanej wcześniej Uchwały Sąd Najwyższy podaje: Problem przedstawiony w pytaniu prawnym Sądu Apelacyjnego wynika z nieprecyzyjnej (od wielu lat niepoprawianej) konstrukcji § 11 ust. 2 rozporządzenia z dnia 28 września 2002 r., którego wykładnia nastręczała (i w dalszym ciągu nastręcza) istotne trudności w praktyce stosowania prawa. Różne sposoby wykładni tego przepisu można dostrzec nie tylko w orzecznictwie sądów powszechnych, lecz także w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego jest doniosłe z praktycznego punktu widzenia, gdyż dotyczy problematyki ustalania kosztów procesu, a z uwagi na podobieństwo między regulacjami odnoszącymi się do opłat za czynności radców prawnych oraz opłat za czynności adwokackie, w oczywisty sposób przekłada się również na sposób określania wysokości wynagrodzenia należnego pełnomocnikowi będącemu adwokatem (w stanie prawnym obowiązującym do 31 grudnia 2015 r. odpowiednikiem § 11 ust. 2 rozporządzenia z dnia 28 września 2002 r. był § 12 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r.

Zdaniem SN problem polega na tym, że Minister Sprawiedliwości określił jedynie minimalną stawkę w sprawach „o świadczenie pieniężne z ubezpieczenia społecznego”, natomiast w sprawach wymienionych wyżej ewidentnie chodzi o świadczenia na ubezpieczenia społeczne.

Dodatkowym elementem budzącym wątpliwości co do zgodności takiego rozwiązania z zasadami państwa prawnego i, ogólnie, zasadami współżycia społecznego jest fakt otrzymywania dodatkowego bonusu przez ściśle określoną grupę pracowników ZUS, będących jednocześnie radcami prawnymi.

Sąd Apelacyjny w Katowicach uznał bowiem, że:

Zgodnie z art. 99 KPC stronie reprezentowanej przez radcę prawnego zwraca się koszty w wysokości należnej według przepisów o wynagrodzeniu adwokata. Fakt pozostawania przez radcę prawnego w stosunku pracy ze swoim mocodawcą pozostaje bez wpływu na wysokość kosztów procesu zasądzonych w oparciu o powyższy przepis (I ACa 1026/12 z dnia 15 marca 2013 r.).

Jak działanie powyższego mechanizmu wygląda w praktyce?

Oto Bożena M. z Gliwic złożyła odwołanie ze względu na brak wydania decyzji od lat co najmniej trzech. Formę taką przewiduje ustawa, gdyż nie ma skargi na przewlekłość postępowania. Odwołanie zostało oddalone przez sąd.

Jednak na wniosek złożony poza rozprawą przez radcę prawną ZUS oddział w Zabrzu p. Katarzynę Lebiedowicz – Grzankę ZUS pomimo przewlekłości postępowania uznanego przez sąd za zasadne został nagrodzony dodatkową premią w wysokości 7.200,- zł!

Siedem tysięcy dwieście złotych, czyli tyle, ile wynosi półroczna składka na ZUS przedsiębiorcy!

Za co?

Za niespełna dwie strony po części zapełnione czcionką Times New Roman 12!

Takich przykładów jest o wiele więcej w każdym mieście, gdzie znajduje się siedziba Sądu Okręgowego lub jego Ośrodek Zamiejscowy.

W związku z powyższym pytam:

  1. czy kierowanemu przez Pana ministerstwu znany jest problem opłat sądowych wnoszonych do państwowych instytucji na rzecz ich pracowników?
  2. czy planowane są prace nad wprowadzeniem nowelizacji rozporządzenia tak, żeby obywatel nie bał się odwołać od decyzji ZUS ze względu na monstrualne koszty?
  3. czy prowadzone są prace nad zmianą ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych tak, by zmiana ról procesowych i tym samym ciężar dowodowy spoczywał do końca postępowania odwoławczego na państwowej instytucji, a nie był przerzucany na obywatela?
  4. czy Ministerstwo posiada dane pozwalające na ocenę, jaka kwota została zasądzona w ubiegłych latach na rzecz ZUS z tytułu zastępstwa procesowego, świadczonego wg moich informacji wyłącznie przez osoby będące radcami prawnymi i jednocześnie etatowymi pracownikami ZUS?

Z poważaniem
dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm RP, Kukiz’15

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone