Poseł Brynkus > Aktualności > Czy Klinowski jest V kolumną islamu w Wadowicach?

Czy Klinowski jest V kolumną islamu w Wadowicach?

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Burmistrz papieskiego miasta Klinowski chwalił się i chwali nadal, że przebywał w gronie terrorystów i nic mu się nie stało. Może to dziwić choćby z tego powodu, że przecież jak sam się chełpi, znany jest w świecie – vide jego udział w spotkaniu w Barcelonie – i znane są też jego lewackie poglądy, choćby na kwestie homoseksualizmu i marihuany. Potwierdzają to jego spotkania z homoseksualnym prezydentem Słupska Biedroniem. Czyżby mały wadowicki Biedroń pozazdrościł dużemu Biedroniowi ze Słupska wątpliwej sławy i chwali się niechlubnymi epizodami ze swojego życia? Ale przecież wyznawcy islamu wolą coś innego niż homoseksualizm i palenie marihuany.

W kontekście deklaracji Klinowskiego pojawia się więc kilka pytań: jaką rolę pełnił w środowisku terrorystów, dlaczego nie został potraktowany przez terrorystów jako giaur i czy w związku z jego takimi otwartymi deklaracjami zainteresowały się burmistrzem papieskiego miasta odpowiednie służby? I czy wreszcie ten pobyt miał wpływ na jego skandaliczne wypowiedzi o Chrystusie terroryście i sekciarzu – dziecku „Arabów” (czytaj tutaj).

Ale sprawa ta ma szerszy kontekst i znaczenie. Pokazuje, że polskie sądownictwo oderwało się od rzeczywistości. Myśleliśmy, że kastę tworzą „wielcy” sędziowie z Warszawy, Krakowa itd., a tu do kasty należy także sądownictwo wadowickie. Rozstrzygnięcie wadowickiego sądu w sprawie haniebnych słów Klinowskiego ewidentnie o tym świadczy.

Dożyliśmy czasów, gdy rozum śpi, a upiory sączą swój nienawistny jad bez obawy o konsekwencje. Jak się okazuje, jad nienawiści do Kościoła katolickiego a nawet szerzej, do chrześcijaństwa, można sączyć bezkarnie. Bo nie ma świętości i wartości, no może poza Allachem. Wadowicki sąd uznał, że ubliżanie Jezusowi Chrystusowi i jego wyznawcom nie stanowi obrazy uczuć religijnych. Ot, tak zapewne w imię wolności słowa i prawa do wypowiedzi. I uznał tak zapewne nawet nie dlatego, że oskarżonym był burmistrz Wadowic Mateusz Klinowski, który wprawdzie układy w prawniczym światku ma, ale przede wszystkim dlatego, że dla sądu religia wyznawana przez większość społeczeństwa, dla którego pracuje, nie stanowi wartości. A może się mylę? A może to sąd się zagalopował, pomylił? Chyba jednak nie…

Zapewne zdaniem wadowickiego sądu Jezus Chrystus był terrorystą. No bo jak inaczej zinterpretować wyrok, w którym stwierdzono, że nazwanie Jezusa terrorystą nie stanowi obrazy uczuć religijnych? Czyżby to zatem była prawda? Czyżby historia biblijna odkryła poprzez wadowicką Temidę swoje nowe, nieznane czy ukrywane oblicze? Burmistrz onegdaj na portalu społecznościowym naubliżał Chrystusowi, nazywając go arabskim terrorystą, choć jako żywo nie był on (Chrystus, nie burmistrz) Arabem, tylko Żydem lub jak wolą niektóre interpretacje Aramejczykiem. Sąd jednak podzielił zdanie burmistrza, uznając, że naubliżanie Chrystusowi nie było naubliżaniem i dlatego nie była to obraza uczuć religijnych. Koniec świata, jak mawiał dozorca Popiołek.

Warto zatem zapytać, na jakiej podstawie sąd uznał Chrystusa za terrorystę i czy wobec tego nie otwarł drogi do bezkarnego ubliżania Bogu? Pamiętajmy, że dla wierzących katolików, a takich w Polsce jednak nadal większość, Syn Boży jest jedną z trzech Osób Boskich. Czy zatem werdykt wadowickiej Temidy – jak widać ślepej na zasady i wartości – nie będzie stanowił pretekstu czy wręcz sygnału do bezkarnego opluwania religii?

Niektórzy usiłują tłumaczyć, że burmistrz nie złamał prawa, obrażając uczucia religijne katolików. To interpretacja jeszcze bardziej zwichrowana, można bowiem przyjąć nie tylko, że uczucia religijne katolików można bezkarnie obrażać, ale może także inne wyznania (acz tylko niektóre). No bo skoro w Polsce obowiązuje równość wobec prawa… Niestety, bardziej prawdopodobne jest jednak, że albo sąd uległ jakiejś kompletnej degrengoladzie intelektualnej, albo najzwyczajniej polskie prawo nie chroni podstawowych wartości. Po co komu zatem takie prawo?

Ale akcja sponiewierania Jezusa Chrystusa i jego wyznawców była i nadal jednak jest jednym z elementów burmistrzowej kampanii nawołującej do miłowania arabskich terrorystów. Tych przybywających do Europy w wersji uchodźców, po zasiłki i dostatnie życie oraz aby szerzyć prawo szariatu i nawoływać do wojny z niewiernymi.

Owszem każdy ma prawo głosić bzdurne poglądy. Nawet Klinowski, który w tym bryluje. Ale opinia o miłości państwa islamskiego do cywilizacji europejskiej nie jest zwykłą głupotą. Wie o tym także Klinowski. Dla niego jest to pretekst do poniewierania religii katolickiej i ogólnie chrześcijaństwa, mającego wszak znacznie większy dorobek cywilizacyjny niż islam. Katolicyzm w Polsce to religia naszych przodków, przynajmniej tych intelektualnie rozwiniętych. Klinowski jednak przez swoje poglądy na temat Chrystusa terrorysty, Karola Wojtyły jako „ograniczonego” produktu, przez który świat rozpoznaje Wadowice, z grona ludzi myślących sam się wykluczył.

Ataki na katolicyzm to ulubiona rozrywka burmistrza Wadowic i jak nic widać tu wpływ jego tradycji rodzinnej. Przecież skądś te poglądy trzeba było wynieść. Klinowski ani jako logik prawa, ani jako erudyta, nie jest zdolny do takiego myślenia. On po prostu wyrzuca nienawiść do religii katolickiej, wyniesioną z czasów dzieciństwa i młodości, a ukształtowaną w nim przez dziadka. Uzewnętrznia bardzo prymitywnie i prostacko, a wręcz przekraczając prawo.

Problem w tym, że jeżeli ktoś atakuje Pana Boga, to znaczy, że w niego wierzy. Nie jest więc ateistą, jakim mieni się być Mateusz Klinowski. Natomiast ktoś, kto jest ateistą, nie atakuje Boga, bo uważa, że on nie istnieje. Nie przyjmuje tego do wiadomości. Czyżby zatem jaźń burmistrza uległa poplątaniu? Oczywiście możliwe jest, że burmistrz jest wyznawcą jakiejś innej religii. Wszak nie wszyscy muszą być katolikami, tak jak nie wszyscy dostąpili zjawiska iluminacji. Na prawdopodobieństwo związków poglądów burmistrza z islamem może wskazywać uporczywe i wbrew wszelkiej wiedzy poddającej się logicznemu rozbiorowi, nawoływanie do przyjmowania w Polsce, ba w samych Wadowicach, islamskiej inwazji, w większości niedyktowanej biedą, ale potrzebą ekspansji i podboju.

Mateusz Klinowski w swoim antykatolicyzmie idzie znacznie dalej. Katolickiej religii przypisuje działania baskijskiej ETA w Hiszpanii i irlandzkiej IRA w Wielkiej Brytanii. Nie zauważa przy tym prostej ale podstawowej prawdy, że ten terroryzm nie wynikał z wyznawanej przez sprawców religii i woli narzucenia jej innym, jak terroryzm islamski, ale był elementem walki narodowo-wyzwoleńczej Basków czy Irlandczyków. A że mienią się oni wyznawcami religii katolickiej, to odrębna sprawa. Gdyby byli prawdziwymi, to nie uciekaliby się do takich metod. W jego zacietrzewionej nienawiści katolicy są terrorystami, islamiści nie. Czy to objaw schizofrenii paranoidalnej, czy nienawiści doprowadzonej do absurdu?

Intelektualna aberracja burmistrza sięgnęła takiego dna, że chcąc ją zademonstrować kościelnemu hierarsze, Świętego Wadowiczanina i patrona miasta – Jana Pawła II nazwał produktem. No i sobie pogadali… dwie minuty z przerwami. Tak to jest, gdy to, co dla normalnych ludzi stanowi wartość, dla kogoś stanowi tylko produkt i element marketingu. A że przy tym do biskupa burmistrz sadził się per „panie biskupie”, zamiast kulturalnego i świadczącego o obyciu „księże” lub zwyczajowo przysługującego „ekscelencjo”, wystawił sobie świadectwo „udyplomowanego” prymitywa.

Ot, Polska – kraj paradoksów. Prawo, które nikogo nie chroni, burmistrz, który nic nie rozumie. Co jeszcze Klinowski wymyśli, aby ośmieszyć siebie i Wadowice? A swoją drogą, czy Wadowiczanie musza ulegać pseudointelektualnemu terroryzmowi Mateusza Klinowskiego, narzucającego miastu zły pijar poprzez lansowanie absurdalnych i nienawistnych poglądów? Przecież nie wszyscy Wadowiczanie mają taką sieczkę w głowach? Zbudźcie się ludzie!

dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm RP

Fot. Krzysztof Sitko/Pressmania.pl

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone