Poseł Brynkus > Aktualności > List do uczestników uroczystości odsłonięcia obelisków w Roczynach

List do uczestników uroczystości odsłonięcia obelisków w Roczynach

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

W niedzielne południe 9 kwietnia w podandrychowskich Roczynach odbyła się piękna patriotyczna uroczystość, podczas której odsłonięto obeliski poświęcone pomordowanym w Katyniu w 1940 roku i poległym w Smoleńsku w 2010 r. oraz Żołnierzom Wyklętym – Niezłomnym. – Wszystkie wydarzenia, które obeliski odsłaniane dzisiaj w Roczynach upamiętniają, powiązane są wspólną nicią Pamięci. Pamięci o Ojczyźnie, oraz o poległych i walczących o tej Ojczyzny Niepodległość. Dajecie państwo w ten sposób dowód, że nie chcecie tracić życia, że chcecie pamiętać i chcecie trwać. Jako historyk, ale także jako poseł na Sejm RP z Ziemi Wadowickiej serdecznie Państwu za to dziękuję. Przed upamiętnionymi chylę czoła i wraz z Państwem oddaję im cześć. Chwała Bohaterom! – napisałem w specjalnym adresie skierowanym do uczestników uroczystości.

Wadowice, dnia 9 kwietnia 2017 r.

Szanowni Uczestnicy
odsłonięcia obelisków w Roczynach
na ręce Pana Krzysztofa Gałuszki

Szanowni Państwo!
Serdecznie dziękuję za zaproszenie na uroczystość odsłonięcia obelisków poświęconych pomordowanym w Zbrodni Katyńskiej w 1940 r., Żołnierzom Wyklętym a także polskiej delegacji państwowej, która zginęła pod Smoleńskiem w 2010 r. Żałuję bardzo, że z powodu obowiązków zawodowych nie mogę uczestniczyć osobiście w tej uroczystości. Pozwólcie Państwo, że przekażę kilka refleksji związanych z dzisiejszym wydarzeniem.

„Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć, tracą życie.”

Ta znana sentencja przypisywana marszałkowi Francji i Polski, Ferdynandowi Fochowi, przypomina o dwóch istotnych wyznacznikach istnienia państwa i narodu. O ziemi ojczystej, czyli terytorium na którym żyjemy, oraz o obowiązku pamiętania o tych, którzy odeszli, ale żyli na tym terytorium przed nami. O ich dokonaniach i o ich ofierze, złożonej dla Ojczyzny.

Historia to kalendarium pamięci. W Polsce zwykliśmy mówić, że ten kalendarz dzieli się na „polskie miesiące”, z których każdy przypomina o różnych wydarzeniach. Często niestety dramatycznych czy wręcz tragicznych. Wiele z tych kart historycznego kalendarza znanych jest tylko częściowo, fragmentarycznie. Powinniśmy dążyć do ich najdokładniejszego zbadania, do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, a także właśnie do upamiętniania tych wydarzeń, aby narodowe rany, cytując Stefana Żeromskiego, „nie zabliźniały się błoną podłości” – lekceważenia i niepamięci.

Kwiecień przynosi Polakom pamięć o sowieckiej zbrodni dokonanej na polskich jeńcach w Katyniu i innych miejscach kaźni w ZSRS. O tej masowej zbrodni popełnionej wiosną 1940 r. świat usłyszał publicznie 13 kwietnia 1943 r. I dlatego kwiecień jest miesiącem jej wspomnienia. Mimo ujawnienia podstawowych informacji o tej zbrodni, wiele jej okoliczności nadal pozostaje nieznanych. Nie są znane wszystkie miejsca kaźni ani nazwiska wszystkich ofiar. Ta rana nadal krwawi i nie może się zabliźnić. I dopóki nie poznamy całej prawdy, dopóty będzie krwawić.

Przed siedmiu laty, 10 kwietnia 2010 r. do karty kalendarza mówiącej o tragedii katyńskiej dopisany został kolejny akapit. Polska delegacja państwowo-społeczna udająca się pod przewodnictwem Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego do Katynia, aby oddać hołd pomordowanym Polakom, zginęła na podsmoleńskim lotnisku. Mimo pozornie powszechnej wiedzy o tej tragedii nadal nie znamy pełnych i prawdziwych jej okoliczności. A te, które znamy, każą nam w sposób szczególny domagać się zbadania tego wydarzenia. Zatem ta polska rana także nadal krwawi.

Poprzedzający kwiecień marzec przypomina Polakom o oficerze Żołnierzy Wyklętych, nazywanych często także Niezłomnymi. Ale przypomina dopiero od siedmiu lat, od kiedy ówczesny Prezydent RP Lech Kaczyński wraz ze środowiskami niepodległościowymi zainicjował obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

To święto przywołuje tych, którzy po zakończeniu okupacji niemieckiej, wbrew nadziei podjęli i kontynuowali walkę przeciwko kolejnej okupacji, tym razem sowiecko-komunistycznej. Przypomina zatem także o tych, którzy walczyli na Ziemi Wadowickiej, jak porucznik Mieczysław Wądolny „Mściciel”, podporucznicy Mieczysław Kozłowski „Żbik” czy Jan Ziomkowski „Śmiały” oraz ich żołnierze. Właśnie za tę niezłomność, za tę walkę przeciwko narzuconemu systemowi Wyklęci zostali przez komunistów, agenturę wrogiego państwa, niewolącą Polskę i Polaków.

Jako datę tego upamiętnienia przyjęto dzień 1 marca – rocznicę wykonania wydanego przez komunistycznych oprawców zbrodniczego wyroku kary śmierci na siedmiu członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Do dzisiaj nie znamy miejsca ich pochowania, do dzisiaj nie znamy wielu kart historii Wyklętych-Niezłomnych. Ich przeciwnicy przez lata dokładali wielu starań, aby fałszować historię, poniewierać godność i szargać dobre imię Niezłomnych. Obecnie, po wielu latach usiłujemy przywracać wiedzę i pamięć o prawdzie historycznej. Ale ta rana także jest – i zapewne długo jeszcze będzie – raną krwawą.

Wszystkie wydarzenia, które obeliski odsłaniane dzisiaj w Roczynach upamiętniają,  powiązane są wspólną nicią Pamięci. Pamięci o Ojczyźnie, oraz o poległych i walczących o tej Ojczyzny Niepodległość. Dajecie państwo w ten sposób dowód, że nie chcecie tracić życia, że chcecie pamiętać i chcecie trwać. Jako historyk, ale także jako poseł na Sejm RP z Ziemi Wadowickiej serdecznie Państwu za to dziękuję. Przed upamiętnionymi chylę czoła i wraz z Państwem oddaję im cześć. Chwała Bohaterom!

Łączę wyrazy poważania,
dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm RP

Relacja video:

Fot. Józef Wieczorek

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone