Poseł Brynkus > Aktualności > Aktualności > W sprawie odpłatności za studia medyczne kończy się na gadaniu. Premier Gowin zostanie spacyfikowany

W sprawie odpłatności za studia medyczne kończy się na gadaniu. Premier Gowin zostanie spacyfikowany

17 lutego 2017 r. w Radiu Kraków mówiłem o tym, że absolwenci kierunków medycznych, a także innych specjalistycznych – wysokotechnologicznych – powinni zrekompensować państwu, poniesione na ich studia nakłady. Nie mamy bowiem pewności, iż absolwent podejmie pracę w kraju, a deficyt lekarzy w Polsce jest bardzo odczuwalny, a absolwenci wielu specjalistycznych studiów uciekają z Polski. Środkiem zatrzymujących takich absolwentów byłyby także płace. Moim zdaniem studia medyczne powinny być bardziej dostępne dla maturzystów. Nie widać bowiem zasadniczej różnicy między absolwentem szkoły z 95% zdawalnością, jako progiem przyjęcia, a 94% progiem. Wspomniałem też o patologii, jaka panuje wśród polskich służb, na przykładzie BOR. Od dawna koresponduję z ministrem Błaszczakiem na temat funkcjonowania służb.

Jacek Bańka: Wróciła dyskusja na temat odpłatnych studiów. Za studia medyczne student powinien zapłacić?

Józef Brynku: Są takie studia, na które państwo bardzo dużo łoży środków. Powinno państwo sobie jakoś zagwarantować to, że absolwenci zadośćuczynią tym nakładom. Nie ma pewności, że absolwent medycyny będzie pracował w Polsce. Mamy niedobór lekarzy. To jest konsekwencją emigracji. Państwo poniosło duże nakłady a nie ma zobowiązań, żeby absolwenci pracowali w Polsce. Mamy system UE. Był taki film „Przystanek Alaska”. Ten lekarz został tam skierowany, żeby odpracować studia medyczne. W USA ten, który łoży środki na utrzymanie studenta, ma prawo domagać się rekompensaty. Studia medyczne są bardzo kosztowne.

Pół miliona złotych. Tak wylicza premier Gowin.
– Tak. One są elitarne. Słyszałem to od ludzi ze środowiska. Jest ograniczony nabór studentów. Można by zdecydowanie zwiększyć liczbę potencjalnych studentów.

Co z tym zrobić. Wicepremier Gowin mówi, że głos należy do ministra Radziwiłła. Mówi się o takim kredycie, bonie edukacyjnym, który student zaciąga i po studiach musi odpracować.

– Sytuacja jest skomplikowana. Gwarantowane są studia bezpłatne. Trzeba by zmienić system prawny. Jak chodzi o sposób rekompensowania tych studiów to taki bon byłby dobry. Skończy się jednak na gadaniu. Musi być zachowana koalicja. To jest rząd koalicji, nie PiS. Pan premier Gowin zostanie spacyfikowany. Ten pomysł nie pojawia się pierwszy raz. Ostatnio też to zostało zmarginalizowane.

Co zrobić z deficytem lekarzy?

– Trzeba ułatwić młodym lekarzom możliwość awansu zawodowego i odpowiednie warunki materialne. To jest przyczyna. Jest duża dysproporcja finansowa między początkującymi a ustabilizowanymi lekarzami. Widać to na przykładzie pensji rezydentów i pensji lekarzy na kontraktach. Kontrakt rzędu 20 tysięcy jest normą. W Wadowicach jest tak, że przez to są wyższe koszty utrzymania. Potencjalnie to grozi bankructwem tego szpitala.

Może odpłatność za wszystkie kierunki, ale zróżnicowana?

– Łatwo mówić, jak się studia skończyło.

Ale ma się jeszcze dzieci.

– Ale pozycja materialna jest ustabilizowana. Mamy do czynienia z odpłatnością częściową. Studenci pobierają kredyty, które muszą potem odpracować. To będzie problem, z którym trzeba sobie poradzić szybko. Kwestia odpłatności, racjonalności studiów. To poważny problem.

Zapraszam do wysłuchania audycji:

 

Cały zapis tekstowy rozmowy Jacka Bańki z posłem ruchu Kukiz’15, Józefem Brynkusem znajdą państwo na stronie Radia Kraków TUTAJ.