Poseł Brynkus > Aktualności > Interpelacja do MSWiA ws patologii w Policji

Interpelacja do MSWiA ws patologii w Policji

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Publikacja artykułu pt. „Patologie w polskiej Policji. Czas zadać pytania o etaty i kasę!” odbiła się szerokim echem w całym kraju. Biuro poselskie zostało zasypane różnego rodzaju sprawami i wnioskami, ale również donosami personalnymi ze środowiska. Mając na uwadze problemy, które wynikają z prztoczonych faktów i korespondencji przez co jak rak trawią formację stojącą na straży prawa i po szerokiej konsultacji ze związkowcami oraz policjantami, którzy w służbie pracują od lat muszę stwierdzić stanowczo, że patologia to słowo kluczowe jeśli mówimy o Policji w Polsce. Uważam, że trzeba zrobić z tym porządek. Pieniądze publiczne, które trafiają do służb mundurowych muszą być wydawane w sposób racjonalny. W związku z tym wystąpiłem z Interpelacją poselską, aby szefowie MSWiA odpowiedzieli na moje pytania i wyjaśnili wątpliwości, które kładą się cieniem na Policji w Polsce.

Poseł na Sejm RP                                                                      Wadowice, 16 lutego 2017 roku
dr hab. Józef Brynkus

 

                                       Pan Jarosław Zieliński
                                      Wiceminister MSWiA

Interpelacja poselska

Dotyczy: podwyżek i patologii w polskiej Policji.

Szanowny Panie Ministrze po szerokiej konsultacji ze związkowcami i policjantami, którzy w służbie pracują od lat muszę stwierdzić stanowczo, że patologia to słowo klucz jeśli mówimy o Policji w Polsce. Najwyższy czas zrobić z tym porządek. Pieniądze publiczne, które trafiają do służb mundurowych powinny być wydawane w sposób racjonalny. W związku z tym proszę odpowiedzieć na moje pytania i wyjaśnić mi, co jest tego powodem, że w Policji istnieje tzw.  „etatowy skansen”?

Jeśli uważa Pan, że to słowa na wyrost podam Panu pierwszy z brzegu na to przykład. W dzisiejszych czasach, gdy przedsiębiorcy biją się o usługi na rynku, w policji jest jak w skansenie z czasów PRL, gdzie utrzymywane są odrębne policyjne warsztaty. Jak relacjonują mi Policjanci życie się tam zatrzymało i jest jak za komuny. Twierdzą, że w tych warsztatach jeden pracownik jest od nalewania oleju, drugi od wymiany żarówek, trzeci wydaje te żarówki i olej z magazynu, itd.? Ile istnieje takich policyjnych warsztatów samochodowych w skali całego kraju i ilu zatrudniają etatowych pracowników?

Przecież podatnicy i politycy widzą, że do Policji trafiają od wielu lat nowe auta z wieloletnimi gwarancjami serwisowymi producentów. Z jakiego zatem powodu  nadal marnotrawi się miliony złotych na utrzymanie osobnych warsztatów w Policji? Czy prawdą jest, że te warsztaty nie posiadają ani nowoczesnego wyposażenia, ani odpowiednio wykwalifikowanego personelu? Warsztaty samochodowe trwają, aby utrzymać wysokie etaty zatrudnionych tam Policjantów lub osoby na etatach policyjnych? Czy pracownicy tam zatrudnieni mają takie same przywileje emerytalne, jak ci co w codziennej służbie narażają się na ulicy?

To nie jest jedyny problem, bo kolejnymi kwiatkami z tego bukietu są różnego rodzaju magazyny, wydziały mundurowe, gospodarcze itp., gdzie „gubią się” kolejne etaty policyjne. Proszę o szczegółową specyfikę i siatkę zatrudnienia w Policji. Ilu ludzi jest „schowanych” w tego typu komórkach organizacyjnych Policji w Polsce? Czy są to etaty policyjne, czy cywilne i ile ich jest ich w skali kraju? Wydaje mi się, że jest to ogromna patologia, gdy na ulicach brakuje patroli, o czym mówią mi na dyżurach poselskich wyborcy, a w jednostkach brakuje funkcjonariuszy mundurowych. Jestem ciekaw ilu jest tego typu pracowników Policji  w czeluściach molochów komend wojewódzkich? Czy szefowie MSWiA to widzą i co zamierzają z tym zrobić? Bardzo jestem ciekaw, czy prawdą jest, że w takich „przechowalniach” mają się dobrze rozmaici eSBeccy emeryci, dorabiający niby na etatach cywilnych,? Czy to jest prawda, że odbierają tym samym i blokują młodszym dostęp do pierwszej pracy? Ile jest takich osób zatrudnionych w skali całego kraju, proszę podać ilość etatów z podziałem na poszczególne województwa? Czy przez takich pracowników blokowana jest możliwość przesunięcia funkcjonariuszy niemogących pełnić służby liniowej na cywilne etaty dla godziwego i spokojnego osiągnięcia pełnych uprawnień emerytalnych? Ilu osób ze służby liniowej w skali kraju dotyczy ten problem?

Pytam za Pana pośrednictwem Ministra Mariusza Błaszczaka, ilu takich emerytów – mających nierzadko całkiem przyzwoite emerytury – dorabia w polskiej Policji? Jak duża jest grupa takich pracowników w skali całego kraju? Czy nie można tej pracy zaoferować młodym ludziom?

Proszę zatem o odpowiedź, ilu w Policji jest zatrudnionych na etatach cywilnych emerytów milicyjnych lub ogólnie tych, co odeszli ze służby i jaka jest średnia wysokość ich emerytury? Czy są, aż takie niskie, że ci ludzie muszą dorabiać do emerytur i odbierać pracę młodym?

Skąd biorą się nieuzasadnione różnice uposażenia policjantów? Zastanawia mnie też fakt, czy wprowadzona obecnie ustawa modernizacyjna zniweluje znaczne dysproporcje w dodatkach służbowych policjantów na takich samych stanowiskach, sięgające często kilku setek złotych różnicy pomiędzy poszczególnymi województwami? Składam wniosek, aby przyjrzeć się i uprościć tabelę grup zaszeregowania, która obecnie niebywale preferuje komendę główną i komendy wojewódzkie policji, szkolnictwo oraz zajmujących wyższe stanowiska kierownicze. Bo obecny system dzieli policjantów na lepszych i gorszych, a przecież jednakowo narażają życie. Reprezentuję wyborców województwa małopolskiego, skąd docierają do mnie informacje, że dodatki w tym województwie są najniższe w Polsce i zaczynam się zastanawiać z czego to wynika? Proszę zatem o oficjalną odpowiedź, jaka jest średnia dodatków służbowych z podziałem na poszczególne stanowiska i województwa?

Minister Mariusz Błaszczak, szef MSWiA, mówił, że wszystkie służby mundurowe w kraju świadczą pracę o zdecydowanie większym podwyższonym ryzyku, gdzie codzienna rzeczywistość konfrontuje ich z narażeniem zdrowia i życia każdego dnia. Zgadzam się z tym w pełni. Funkcjonariusze Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej, Biura Ochrony Rządu, uwierzyli, że „dobra zmiana” tak podkreślana przez obecną ekipę rządzącą zostanie rzeczywiście wdrożona. Pytam więc, gdzie ona jest?

Dotychczasowe wynagrodzenia dla wielu mundurowych w sposób znaczący odbiegają od uposażenia funkcjonariuszy tożsamych służb na podobnych stanowiskach w innych krajach Unii Europejskiej. A warto przypomnieć, że jest to praca w ogromnym stresie, musi zatem być odpowiednio wynagradzana. Pracownicy polskich służb mundurowych zostali zapewnieni przez MSWiA, że regulacje płac będą realizowane od 1 stycznia 2017 roku i to niewątpliwie podbudowało ich morale. Proponowana podwyżka w kwocie 253 zł na etat nie była wprawdzie „szczytem marzeń” funkcjonariuszy. Liczyli na kwotę, której realna siła nabywcza będzie zdecydowanie wyższa. Jednak chcąc uniknąć konfliktu, prowadząc poprzez organizacje związkowe dialog z władzami ministerstwa uznali, że kwota ta choć w niewielkim stopniu zrekompensuje oczekiwania, a z czasem zapewne będzie kolejna regulacja.

Czy zgodnie z wyliczeniami i propozycjami złożonymi Policjantom przez MSWiA 253 zł = 150 zł? Przecież z doniesień medialnych wiemy, że to, co zaproponowano funkcjonariuszom policji okazuje się porażką. W moim odczuciu jest to porażką ministerstwa i decydentów, zaś upokorzeniem funkcjonariuszy, którzy z niedowierzaniem przyjęli wiadomość z MSWiA, że ostatecznie do etatu jest im dedykowana kwota 150 zł. Pozostała część tj. kolejne 100 zł jako „rezerwa” pozostaje do dyspozycji przełożonych, jako płatne wybranym funkcjonariuszom dodatki uznaniowe, dzielone często zdaniem wielu funkcjonariuszy niesprawiedliwie, co podnoszą na swoim forum i portalach społecznościowych. Obecnie mówi się, że są nowe propozycje. W związku z tym pytam jakie i kiedy wejdą w życie? Czy Policjantom zostanie ta negocjowana ze związkami zawodowymi podwyżka wypłacona z wyrównaniem od 1 stycznia 2017 roku?

Trudno przewidzieć czy czas przyszły będzie okresem dalszego niepokoju wzmaganego przez np. opozycję totalną, niezadowolone społeczeństwo, klęski żywiołowe, czy inne czynniki. Mając to na uwadze stoję na stanowisku, że pracownicy służb mundurowych nie mogą nawet przez chwilę odczuwać poczucia zawodu, podważenia wzajemnych ustaleń czy rządowych obietnic. Bo przecież to oni – funkcjonariusze z podstawowych jednostek służb mundurowych – z najwyższą starannością zabiegają o bezpieczeństwo obywateli. Nie ministerstwo, nie komendy główne, ale właśnie funkcjonariusze podstawowego szczebla, jakimi są komendy powiatowe, posterunki i komisariaty.

Komu zależy w MSWiA na niezadowoleniu służb? Sprzeczne informacje o rozdziale podwyżek wynagrodzeń trzeba natychmiast wyjaśnić. A przede wszystkim, dotrzymując słowa, bo pacta sunt servanda – czyli pakty zostały zawarte, ustalenia poczynione i zadeklarowane, przyznać należy owe podwyżki w kwocie obiecanej. Proszę zatem za Pana pośrednictwem szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka i zachęcam do pisemnej gwarancji dla funkcjonariuszy, że wspólnie ze związkowcami zostanie uzgodniony, a nie narzucony kompromis, czyli podwyżka dla wszystkich pracowników służb mundurowych w kwocie naprawdę niewielkiej – 253 zł brutto zostanie zrealizowana z dniem 1 stycznia 2017 roku. Tak jak być miało, a nie jak się proponuje w obecnych komunikatach. Cały czas mam nadzieję, że owe 150 zł to tylko propozycja, z której ministerstwo się wycofa w trosce o swoje własne dobre imię.

Pytam więc: Czy wszyscy pracownicy podlegli MSWiA otrzymali podwyżkę w kwocie równej, uzgodnionej z przedstawicielami organizacji branżowych?

Panie Ministrze! Może warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt zagadnienia płacowego. Oto tabela zaszeregowań w polskiej Policji dzieli funkcjonariuszy na 16, a właściwie – uwzględniając, że grupy 13 i 14 mają dodatkowe nadgrupy 13a i 14a – na osiemnaście grup, i w dodatku dla większości stopni etatowych przewiduje aż cztery mnożniki kwoty bazowej: a, b, c i d. Rozpiętość mnożników kwoty bazowej wynosi od 0,80 dla najniższych stopni do aż 4,35 dla zastępców komendanta głównego i 4,95 dla komendanta głównego. W efekcie wielu funkcjonariuszy, mając wysłużone wysokie stopnie i spokojnie doczekując emerytur na biurowych etatach, często ma mnożnik znacznie wyższy od policjantów podejmujących interwencje z narażeniem życia. Może zatem warto byłoby owe mnożniki podnieść dla funkcjonariuszy pełniących bezpośrednią służbę w jednostkach, w patrolach, na drogach, przy dochodzeniach, a mniejsze wyznaczyć dla tych, którzy pracowicie tworzą statystyki, konspekty i inną papierologię? Bo to jednak nie taka sama służba i nie takie samo codzienne zagrożenie życia. Co niniejszym pod rozwagę Pana Ministra zgłaszam i proszę o szczegółowe odpowiedzi na moje pytania, bo problemy są poważne i wręcz patologiczne.

Mam nadzieję, że oddani służbie pracownicy nie zostaną na przysłowiowym lodzie, bo z tego, co mówią większość ludzi tego resortu uwierzyła w „dobre zmiany” na które czekali od wielu lat. Oszukanie tej grupy społecznej byłoby niewybaczalnym wręcz błędem ekipy rządzącej, która już w samej nazwie wpisane ma prawo i sprawiedliwość.

Poseł na Sejm RP
dr hab. Józef Brynkus

Fot. portal MSWiA

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone