Poseł Brynkus > Aktualności > Aktualności > Spytkowice – Wysoka. Pamięci obrońców Małopolski

Spytkowice – Wysoka. Pamięci obrońców Małopolski

Położone na południowo-zachodnich rubieżach Małopolski Spytkowice w powiecie nowotarskim i Wysoka w powiecie suskim to miejscowości, które przeszły do historii Kampanii Polskiej 1939 r. To tędy Niemcy chcieli obejść południowe skrzydło Armii „Kraków” by dotrzeć do stolicy Małopolski i w tych wsiach oraz kilkunastu sąsiednich miejscowościach rozgrały się bohaterskie epizody pierwszych dni wojny, w których żołnierze 10. Brygady Kawalerii zmotoryzowanej, 1. Brygady Górskiej Korpusu Ochrony Pogranicza, 12. Pułku Piechoty Ziemi Wadowickiej oraz Obrony Narodowej stawili czoła wielokrotnie przeważającym siłom nieprzyjaciela, powstrzymując przez dwa pierwsze dni wojny jego marsz. Z racji dysproporcji sił obrońców i atakujących bitwa pod Spytkowicami i Wysoką nazywana bywa polskimi Termopilami, a ze względu na jej znaczenie jako jednej z pierwszych ważnych bitew pomiędzy Wojskiem Polskim a niemieckim Wehrmachtem w południowej Polsce określana bywa jako Westerplatte południa.

Zgrupowanie pancerne niemieckiej 14. Armii, złożone z 2. Dywizji Pancernej i 4. Dywizji Lekkiej, ruszyło o świcie 1 września ze Słowacji przez dolinę Orawy z zadaniem wyjścia na zaplecze polskiej obrony w rejonie Jordanowa i Rabki i otwarcia drogi na Kraków. Przewaga artylerii i broni pancernej Niemców była druzgocąca. Broniące tego odcinka znacznie słabsze siły 1. pp KOP i ON zdołały powstrzymać tylko pierwszy impet niemieckiego natarcia i dopiero skierowanie do walki przez dowódcę Armii „Kraków” gen. Antoniego Szyllinga jedynego odwodu Armii, czyli Brygady Zmotoryzowanej pułkownika Stanisława Maczka, wspartej zgrupowaniem 12 pp podpułkownika Mariana Strażyca, zażegnało rodzący się już w pierwszym dniu wojny kryzys polskiej obrony. Jednak, pomimo znacznych strat (ponad 30 czołgów) i dwóch nieudanych ataków, 2 września wieczorem Niemcom udało się zdobyć Wysoką. Oddziały polskie wycofały się do Jordanowa i Naprawy w obawie przed oskrzydleniem. W nocy mieszkańcy Wysokiej służący w Obronie Narodowej odkręcili zawory w dwóch cysternach z paliwem, powodując pożar, który strawił uszkodzone niemieckie czołgi oraz pozbawił życia odpoczywających żołnierzy. Niemcy w odwecie rozstrzelali kilkunastu mieszkańców i spalili 148 domów, doszczętnie niszcząc wioskę. Zniszczeniu uległa także znaczna część Spytkowic, zwłaszcza wzdłuż głównej drogi prowadzące od granicy państwa w stronę Chabówki. Wielu mieszkańców Spytkowic i Wysokiej wzięto do niewoli i wywieziono do obozów w Austrii. W 1946 r. komunistyczne władze Polski uznały Wysoką za jeden z symboli walki z niemieckim najazdem i w uznaniu bohaterstwa mieszkańców odznaczyły wieś Orderem Krzyża Grunwaldu, odznaczeniem ideologicznym w żaden sposób nie związanym z walkami o niepodległość Polski. W latach 1955-59 z inicjatywy kombatantów 12 pp i innych formacji Armii „Kraków” uporządkowano niewielki cmentarz wojenny w miejscu walk i wzniesiono tam pomnik.

Zgodnie z wieloletnią już tradycją w dniu 1 września 2019 roku w miejscu tej jednej z najważniejszych bitew początkowej fazy II wojny światowej oddano hołd bohaterskim obrońcom Rzeczypospolitej. W Spytkowicach uroczystość przygotowało Stowarzyszenia Historii Spytkowic pod wodzą Marii Fróg. Po mszy św. Odprawionej w miejscowym kościele parafialnym uczestnicy przeszli na cmentarz parafialny, gdzie hołd bohaterom oddano przy mogile ppor. Tadeusza Stefaniszyna, dowódcy 4 kompanii 12 pp, poległego o świcie 2 września 1939 r. w wypadzie na kolumnę niemieckiej 2 Dywizji Pancernej, stacjonującą w tej wsi. Posterunek honorowy asysty wojskowej wystawiła 8 Baza Lotnicza z Krakowa-Balic. Po odśpiewaniu Hymnu Narodowego prowadzący ceremonię asystent posła na Sejm RP dra hab. Józefa Brynkusa, wnuk majora Michała Siwca z 12 pp, Michał Siwiec-Cielebon odczytał list Ministra Obrony Narodowej o objęciu patronatu honorowego nad uroczystościami w Spytkowicach i Wysokiej oraz przeprowadził Apel Pamięci, po czym przed pomnikiem bohatera złożono wiązanki kwiatów i znicze. Uroczystość zakończyło odśpiewanie Roty.

Obecni byli poseł na Sejm RP dr hab. Józef Brynkus, asystentka posła na Sejm RP Edwarda Siarki, Aleksandra Antolak-Rust, przedstawicielka władz Powiatu Nowotarskiego Katarzyna Jurkowska, przewodniczący Rady Gminy Spytkowice Józef Kościelniak oraz Sekretarz Gminy Grażyna Wojdyła i radni gminy. Z Wielkiej Brytanii przybyli goście honorowi uroczystości, syn dowódcy 10 BKzmot. a później 1. Polskiej Dywizji Pancernej generała Stanisława Maczka, prof. Andrzej Maczek z córką Karoliną, oraz członkowie Stowarzyszenia Rodzin 1 Polskiej DPanc., a z Warszawy córka podporucznika Mariana Plichty Joanna Wielgat z mężem Bogdanem. W uroczystości uczestniczyli także nauczyciele i uczniowie spytkowickich szkół wraz z pocztami sztandarowymi, poczet sztandarowy miejscowej OSP, przedstawiciele Stowarzyszenia Historii Spytkowic i Związku Podhalan.

Po zakończeniu ceremonii na cmentarzu zebrani przejechali na wzgórze Gronik, gdzie złożono kwiaty i zapalono znicze przy obelisku wzniesionym w miejscu, gdzie poległ i pierwotnie został pochowany ppor. T. Stefaniszyn.

W samo południe odprawiona została msza św. w kościele parafialnym w Wysokiej. Po niej uczestnicy uroczystości w asyście kompanii honorowej Batalionu Dragonów 10 Brygady Kawalerii Pancernej z Żagania przeszli na cmentarz wojenny. Po powitaniu gości przez wójta Gminy Jordanów Artura Kudzię przemawiali posłowie na Sejm RP, dr hab. Józef Brynkus i Sławomir Hajos, senator Andrzej Pająk, starosta suski Józef Bałos i przedstawiciele środowiska rodzin żołnierzy 1 Polskiej Dywizji Pancernej. Syn gen. Stanisława Maczka prof. Andrzej Maczek we wzruszających słowach przypomniał, że jego ojcu rządzący Polską komuniści nie pozwolili wrócić do kraju.

– Wielką tragedią mojego ojca i jego żołnierzy było to, że nie mogli wrócić jako zwycięzcy do swej Ojczyzny, zniewolonej butem Stalina – mówił głosem łamiącym się ze wzruszenia A. Maczek. – Ale to właśnie w Jordanowie i na Wysokiej zaczęły rozkwitać wszystkie cechy i siły mego Ojca, której dalej tak dobrze służyły jego żołnierzom. Z całego serca dziękuję Wam, moi drodzy Rodacy, za pamięć o tamtych dniach, o moim Ojcu i jego żołnierzach. Za to, że co roku się spotykacie, by uczcić ich bohaterstwo – podkreślił.

Po Apelu Pamięci i salwie honorowej ceremonię zakończyło złożenie kwiatów i zniczy przy pomniku poświęconym pamięci poległych w wojnie z okupantem.

Po zakończeniu oficjalnych ceremonii i poczęstunku grochówką na łące naprzeciw cmentarza zaprezentowany został widowiskowy pokaz wyszkolenia kawaleryjskiego przygotowany przez „Szwadron Toporzysko” w barwach  3 Pułku Strzelców Konnych im. hetmana polnego koronnego Stefana Czarnieckiego.

Opracował Michał Siwiec-Cielebon, pracownik Biura Poselskiego dra hab. Józefa Brynkusa