Poseł Brynkus > Media > Zmiana na stanowisku Premiera to dowód na to, że w PiS mamy do czynienia z walkami frakcyjnymi

Zmiana na stanowisku Premiera to dowód na to, że w PiS mamy do czynienia z walkami frakcyjnymi

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

W przyszłym tygodniu Beatę Szydło na czele rządu ma zastąpić Mateusz Morawiecki. „Być może chodzi o odstawienie Beaty Szydło do rezerwy kadrowej. Potem będzie można ją wystawić jako kandydata na prezydenta czy ponownie premiera” – mówił poseł dr hab Józef Brynkus w piątkowej (08.12.2017r.) porannej rozmowie Radia Kraków. Sejm we wtorek ma przegłosować wotum zaufania dla rządu Morawieckiego. Kolejne zmiany w rządzie zapowiadane są na styczeń.

Jacek Bańka: Mateusz Morawiecki za Beatę Szydło. Jaka to zmiana?

Poseł dr hab. Józef Brynkus: – To dowód na to, że w PiS mamy do czynienia z walkami frakcyjnymi. To efekt tej walki w postaci wyboru pana Morawieckiego na kandydata na premiera. To nie jest pewne. Prezes może zmienić decyzję.

Czyli spory wewnątrz obozu władzy. Na ile to kwestia ewentualnej sukcesji po Jarosławie Kaczyńskim?

– Tu może chodzić o odstawienie pani premier Szydło do rezerwy kadrowej, żeby ją odkurzyć i przedstawić jako alternatywę dla prezydenta Andrzeja Dudy, lub kandydata na ponownego premiera. Mateusz Morawiecki nie jest na tym etapie sukcesorem pana Kaczyńskiego. Zaplecze Morawieckiego w partii jest nikłe. Po głosowaniu nad wotum nieufności, pani premier dostała owację od większości posłów. To pokazało relacje między nimi. To zaburzenie porządku w PiS, przynajmniej wśród posłów i wyborców, którzy nie rozumieją decyzji komitetu politycznego PiS. Mateusz Morawiecki przez dwa lata był wicepremierem, miał wielkie uprawnienia. Argumentem za odsunięciem pani Szydło jest to, że była apatyczna. Przecież pan Morawiecki mógł w rozmowach dwustronnych przekonać ją do swojej koncepcji gospodarki. Pani Beata Szydło nie sprzeciwiała się tym koncepcjom. Fiskalizm spowodowany koncepcjami pana Morawieckiego jest ogromny. Mamy podatek bankowy, który uderza w klientów. Mamy jednak obniżkę CIT do 15% dla małych przedsiębiorstw. Ich jest niewiele. One zyskają w skali miesięcznej około 56 złotych. Jest sankcja za VAT. To bicz na oszustów. Wszyscy oczekujemy od Mateusza Morawieckiego pchnięcia do przodu. To będzie trudne.

Mówi pan o mocnym pchnięciu. Na razie wstrzymana jest dalsza rekonstrukcja. Ona jednak nastąpi. Którym ministerstwom powinien przyjrzeć się Mateusz Morawiecki w pierwszej kolejności?

– W pierwszej kolejności – bo ja powinienem powiedzieć, że wszystkim – ale na początku ministerstwo infrastruktury wymaga przyglądnięcia się. Mamy marazm w inwestycjach publicznych. Chodzi o drogi. Powinien się też przyglądnąć ministerstwu finansów. Należy wprowadzić rozwiązania proobywatelskie. Na razie tego nie ma. Podniesienie kwoty wolnej od podatku powinno być wprowadzone. Zostawienie pieniędzy obywatelom pobudza gospodarkę. Ministerstwo zdrowia, MSZ – to też te obszary do przeglądnięcia i koniecznej wymiany szefów.

Wróćmy do premier Beaty Szydło. Kapitał polityczny zdobyty przez nią jest na tle duży, że mogłaby wystartować w wyborach prezydenckich?

– To dobry moment, żeby panią premier Beatę Szydło doprowadzić do rezygnacji z teki premiera. Zrobiła to po wygranym głosowaniu, została owacyjnie przyjęta. Ona odeszła. Możemy się śmiać z pana Petru, ale jego słowa, że imperia upadają w chwili świetności… On tego nie rozumiał, ale problem w tym, że w chwili świetności rządzący imperium popadają w euforię, przekonanie, że mają monopol na rozwiązania, na prawdę. Takie usunięcie pani Szydło jest dobrym rozwiązaniem, żeby w odpowiednim momencie ją odkurzyć. Ona ma poparcie ludzi i swojego twardego elektoratu.

Jeden z posłów PiS napisał wprost na Twitterze, że rekonstrukcja przykryła skutecznie kwestię reform sądownictwa. Na ile ważna była tu kwestia KRS i Sądu Najwyższego?

– Nie. To trwało długo. PiS myśli, że my zapomnimy o tych sprawach? Myli się. Totalna opozycja też nie zapomni. Na tej sesji będzie gorąco. Dla nas rozwiązania proponowane są niewystarczające. Została przyjęta nasza koncepcja 3/5 przy KRS, ale są takie obostrzenia, że w praktyce to nie będzie skutkowało. Jak chodzi o SN to wiemy, że tych sędziów, którzy dotychczas funkcjonują, należy zdyscyplinować. Rozwiązania resortu sprawiedliwości są niewystarczające, żeby sędziów dyscyplinować i powiedzieć im, że pracują dla ludzi, nie dla siebie. To dalej będzie kastowe.

Cały zapis rozmowy Jacka Bańki z posłem ruchu Kukiz’15, Józefem Brynkusem do przeczytania i odsłuchania na stronie Radia Kraków TUTAJ.

Fot. Krzysztof Sitko/Pressmania.pl


Opublikowano przez Biuro Poselskie dra hab. Józefa Brynkusa

Podziel sięShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone